Breuer podaje przykład uszkodzonego układu obliczeniowego, który do wyniku każdego działania dodaje jakąś liczbę. Przekreśla to jego szanse użycia w kalkulatorze, ale już np. w urządzeniu, które zajmuje się porównywaniem wielkości liczb, nie ma to znaczenia.
Podobnie jest z kartą graficzną - jeśli nawet jeden piksel na ekranie będzie zawsze znaczony na czerwono, to prawdopodobnie i tak będzie to niewidoczne dla użytkownika.
Badania Breuera wspiera branża półprzewodników, której praca naukowca może przynieść ogromne oszczędności. Breuer ma pomóc w stworzeniu nowych testów, które pozwoliłyby określić poziom wadliwości układów i skierować część "odpadów" do zastosowań, pozwalających na drobne niedoróbki.
Problemem jest jednak stopień ich złożoności: aby całe przedsięwzięcie miało jakikolwiek sens ekonomiczny, testy i selekcja nie mogą być zbyt czasochłonne i skomplikowane. (4D)









