Reklama

Gigantyczny ośrodek narciarski w Alpach. Może zagrażać lodowcom

W austriackim Tyrolu planuje się wybudować największy ośrodek narciarski na lodowcu w Europie /Jan Hetfleisch /Getty Images

Reklama

Wysoko w austriackich Alpach planowana jest budowa ogromnego ośrodka narciarskiego, który docelowo ma być największym w Europie. Zlokalizowany będzie na dwóch lodowcach. Ekolodzy przestrzegają, że tak wielka inwestycja zagraża środowisku i może przyczynić się do szybszego roztopienia się lodowców w tym miejscu.

Projekt stworzenia największego w Europie ośrodka narciarskiego na lodowcu może zniszczyć jeden z najcenniejszych ekosystemów na kontynencie. Inwestycja ma połączyć dwa ośrodki na lodowcu PitztalÖtztal/Sölden w austriackim Tyrolu.

Uważa się, że budowa, która trwałaby aż sześć lat, radykalnie zmieniłaby naturalny krajobraz w tym regionie. Część z prac budowlanych musiałaby być wykonywana na lodowcu na wysokości 2800 m n.p.m.

Już w 2019 roku świat dowiedział się o budowanym ośrodku narciarskim na stokach lodowca Pitztal. Zdjęcia koparek na lodowcu czy na górskim grzbiecie obiegły internet. Nie zatrzymało to wówczas inwestorów ani na moment.

Reklama

WWF Austria podaje w swoim raporcie, że nowy projekt ma na celu budowę m.in. trzech nowych wyciągów narciarskich, restauracji i barów o pojemności do 1600 gości, budowę tunelu o długości 600 metrów oraz dodatkowych systemów sztucznego naśnieżania.

Ekolodzy oszacowali, że do budowy potrzebne będzie niebagatelne 35000 metrów sześciennych betonu i konieczne stanie się wysadzenie 750000 metrów sześciennych skał.

Inwestycja ma sięgać aż do góry Linker Fernerkogel, na stokach której znajdują się trzy lodowce.

W ostatnim czasie rośnie silnie opór obywatelski wobec projektu budowy. Wśród protestujących są nawet pracownicy Austriackiego Związku Alpejskiego. Ich zdaniem inwestycja zamieni dziewiczy teren wysokogórski w krajobraz przemysłowy.

Nawet światowe marki odzieżowe dołączyły się do akcji. Firma Patagonia również sprzeciwia się budowie ośrodka narciarskiego na lodowcach.

- Gdy nastąpi ta budowa, to naturalny obszar alpejski zostanie na zawsze stracony: dla przyrody, dla nas i dla kolejnych pokoleń - mówi ambasador marki Patagonia i snowboardzista Mitch Tölderer.

Przeczytaj też: Nowy biegun zimna w Polsce. Temperatura spada tu nawet do -50 stopni

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy