Reklama

Oaza luksusu w nowojorskim stylu. Co powstaje w Moskwie?

Nie tylko w Polsce deweloperzy prześcigają się w tym, ile mieszkań można zaprojektować na ograniczonej powierzchni. Rosyjscy architekci także nie przebierają w środkach, projektując coraz to większe i wyższe wieżowce. Na ukończeniu jest już budowa olbrzymiego kompleksu Seliger City, którego architektura i rozmach przypominają bardziej nowojorski Manhattan niż sowiecką „wielką płytę”.

Moskwa jest tak ogromną metropolią, że jedynym środkiem transportu publicznego, którym dojedziemy szybko i sprawnie do pracy, jest metro. Zatem deweloperzy, budując kolejne gigantyczne kompleksy mieszkalne, szukają terenów właśnie w pobliżu stacji kolejki miejskiej.

Seliger City powstał w północnym okręgu administracyjnym Moskwy nieopodal nowo wybudowanej stacji metra Seligerskaja. Kompleks bloków został wybudowany na terenie starej zajezdni autobusowej. Chociaż bezpośrednia okolica Seliger City nie jest najpiękniejsza (dawne magazyny, garaże, opuszczone budynki i bocznica kolejowa), to deweloper zapewnia, że w przyszłości planuje zamienić cały ten obszar w miasto-ogród.

Reklama

Budowa osiedla zaczęła się w 2017 roku. Docelowo ma powstać 11 bloków. W chwili obecnej na stronie dewelopera możemy dowiedzieć się, że na razie oddanych do użytku jest sześć budynków, a kolejne dwa będą oddane w 2022 roku.

Co wyróżnia Seliger City od innych osiedli? Niemalże wszystko. Bloki są ekstremalnie wysokie, ale również wąskie. Przypominają ogromne kostki domina. Najwyższy z budynków ma aż 43 piętra.

Architekci, projektując cały kompleks, prawdopodobnie inspirowali się nowojorską zabudową. Bloki stoją w niewielkich odległościach od siebie, fasada budynków jest płaska. Mieszkania nie posiadają żadnych balkonów. Nie wiedząc czemu, pomysłodawcy woleli postawić bardziej na modny wygląd budynków niż na praktyczne rozwiązania.

Budynki postawiono w kształt prostokąta o rozmiarach 300 metrów na 200 metrów. Pośrodku znajduje się zielony plac ze stawem, placem zabaw i boiskami. Niestety kosztem większych trawników zaprojektowano olbrzymie betonowe chodniki.

Ponadto nazwy bloków sugerują, że można poczuć się tutaj ekskluzywnie. Rembrandt, Bering, Repin, Bangkok czy Kandinski - te nazwy zapewne mają nadać poczucie, że żyjemy w naprawdę wyjątkowym miejscu.

Architekci postarali się, aby nie tylko zaprojektować osiedle luksusu na miarę XXI wieku, ale także na ograniczonej powierzchni pomieścić jak najwięcej mieszkań. Dwa największe bloki z dotychczas ukończonych liczą sobie ponad 1000 mieszkań. Niektóre z nich to ciasne, nieprzewiewne kawalerki, a inne to tzw. apartamenty 4-pokojowe.

Cały kompleks Seliger City docelowo ma liczyć aż 5000 mieszkań. Przyjmując, że w każdym z nich mieszkają dwie osoby, to na tak małej powierzchni będzie mieszkać 10 tysięcy osób.

Seliger City wydaje się oazą luksusu nie tylko z powodu nowojorskiego wyglądu. Ceny mieszkań także są tutaj "nowojorskie". Obecnie za najtańszą kawalerkę w dopiero co budowanym bloku Bangkok zapłacimy 11 milionów rubli (ponad 600 tysięcy złotych). Ceny większych mieszkań kilkupokojowych wynoszą sporo ponad milion złotych w przeliczeniu. Przy czym ów milion to jest cena startowa, którą deweloper podaje na swojej stronie internetowej z dopiskiem "od".

Popyt na mieszkania w Moskwie nie maleje. Możemy być pewni, że w Seliger City wkrótce zostaną wykupione ostatnie lokale. Czy powstanie kolejne, jeszcze bardziej monumentalne osiedle w Moskwie? Na to pytanie nie trzeba odpowiadać twierdząco. Wystarczy zapytać tylko: kiedy, gdzie i za ile?

Przeczytaj też: Blok-gigant w Sankt Petersburgu. 25 klatek schodowych, kilometr długości i ponad 3700 mieszkań.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: architektura | deweloper | Moskwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama