Reklama

To jemu zawdzięczamy sposób, w jaki parzymy herbatę. Kim był Adolf Rambold?

Adolf Rambold to niemiecki wynalazca i inżynier, który przez Goethe-Institut zaliczany jest do najważniejszych wynalazców w Niemczech. Trudno się dziwić, bo z jego rewolucyjnych pomysłów każdy z nas korzysta także dziś. Wystarczy zaparzyć herbatę. Sposób, w jaki to robimy, zawdzięczamy urodzonemu 5 października 1900 roku w Stuttgarcie wynalazcy. Zanim jednak Adolf Rambold zmaterializował swoje pomysły, historia torebki na herbatę rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych.

Historia torebki na herbatę zaczyna się od przypadku

Historię saszetki na herbatę trzeba zacząć od Thomasa Sullivana. Amerykańskiego importera uważa się za ojca chrzestnego torebek na herbatę. Warto podkreślić, że jego odkrycie było zupełnie przypadkowe. Sullivan w 1908 roku wpadł na pomysł, by wysłać próbki swoich produktów do klientów w jedwabnych woreczkach.

Szczęśliwie klienci nie zrozumieli intencji nowojorskiego importera i zamiast rozcinać woreczki z herbatą, by wsypać ją do czajniczka, zalewali je wrzątkiem. Nowa metoda parzenia herbaty zdobyła sobie szybko w Ameryce wielu zwolenników, a do Sullivana płynęły prośby o dostawy herbat w woreczkach.

Reklama

Przypadkowy sposób parzenia herbaty znalazł odbiorców na całym świecie. Oddając jednak sprawiedliwość, należy cofnąć się do 1901 roku. Wtedy do amerykańskiego urzędu patentowego trafia pomysł Roberty C. Lawson i Mary Mclaren na "listki herbaty". Kobiety zaproponowały w patencie, aby herbata była umieszczana w woreczkach z materiału, zanurzanych w gorącej wodzie

To pierwszy udokumentowany sposób na parzenie herbaty w torebkach. Patent nr. US 723287 A nadano 24 marca 1903 roku, jednak użyteczny wynalazek nie znalazł odbiorców. To zaskakujące tym bardziej, bo pomysł Lawson i Mclaren sprawiał, że w szklance nie zostawały fusy, a herbatę można parzyć kilka razy.

CZYTAJ TAKŻE: Mądry Hans: historia konia, który liczył i komunikował się z ludźmi

"Bomba herbaciana" zaopatruje żołnierzy

Przypadkowe odkrycie Sullivana zyskuje rozgłos. Jest jednak mało opłacalne, bo jedwab jest drogim materiałem. Zmiany przynosi I wojna światowa. Prototypem torebki z herbatą zainteresowała się niemiecka firma Teekanne. Ta wysyła na front niemieckim żołnierzom herbaty pakowane w małe, ręcznie szyte woreczki z gazy

Żołnierze nadają torebce herbaty nazwę "bomba herbaciana", bo choć herbata w torebkach sprawia, że woda brązowieje, to jej smak się nie rozwija. Wszystko przez materiał, bo gaza miała wpływ na smak herbaty. "Bomba herbaciana" trafia na rynek, jednak ze względu na ręczną produkcję nie przynosi firmie wielkich zysków.

CZYTAJ TAKŻE: Ada Lovelace: XIX-wieczna programistka i pionierka informatyki 

Adolf Rambold konstruuje niezwykłą maszynę

W 1924 roku w firmie Teekanne zaczyna pracować Adolf Rambold. Już pięć lat później konstruuje maszynę do pakowania torebek herbaty o nazwie Pompadour. Rewolucyjne rozwiązanie przynosi firmie ogromne oszczędności, bo od teraz torebki herbaty nie muszą być tworzone ręcznie. Smaku nie zakłóca materiał, bo Rambold decyduje się na użycie konopi manilskich i włókien termoplastycznych.

Kolejna rewolucja w historii herbaty ma miejsce w 1937 roku. To wtedy pierwsza generacja "pakowarek" do herbaty zostaje zastąpiona przez w pełni automatyczną maszynę. Herbata porcjowana jest w Reliance, z poprzedzającą ją prasą do perforowania. Forma zewnętrzna torebek przypominała powszechne dzisiaj torebki dwukomorowe, ale były to jeszcze torebki jednokomorowe.

Torebki są produkowane z dziurkowanego celofanu i pergaminu. Dzięki nowej maszynie można wyprodukować 80 torebek w ciągu minuty. Co więcej, Reliance produkuje torebki z herbatą opakowane w powłokę ochronną, bardziej higieniczne niż wcześniejsze torebki z jedwabiu.

Adolf Rambold zmienia rynek herbaty już na zawsze

Bieg historii torebek na herbatę zmienia rok 1949. To wtedy Adolf Rambold projektuje popularną obecnie na całym świecie dwukomorową torebkę do herbaty. To nieznana nikomu wcześniej jakość parzenia herbaty, bo nowe rozwiązanie sprawia, że woda optymalnie omywa herbatę z czterech stron, wydobywając z niej pełnię aromatu.

Adolf Rambold projektuje maszynę Constanta, która umożliwia produkcję nowych saszetek. Rambold robi to w firmie w Meerbusch, gdzie zbudował fabrykę w 1948 roku jako filię Teekanne. Maszyna w ciągu minuty jest stanie wyprodukować od 150 do 180 torebek na minutę. Nowy proces produkcji okazuje się gigantycznym sukcesem.

Zasadę torebki dwukomorowej przejęły rynki światowe, ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią na czele. Constanta składa prostokątne paski włókien celulozowych w tubę, z obu stron napełnia herbatą i składa w środku za pomocą paska rozdzielającego. W ten sposób powstaje dwukomorowa poduszka zamykana zszywkami i jednocześnie torebka herbaty, jaką znamy dzisiaj.

Pomysł Adolfa Rambolda wart miliardy dolarów

Saszetki z herbatą okazały się pomysłem wartym miliardy dolarów. Rozwiązanie Adolfa Rambolda doprowadza do wzrostu konsumpcji herbaty. Od lat 50. XX wieku sprzedano ponad 2 tysiące egzemplarzy Constanty do 50 krajów. Rambold swoim geniuszem sprawia, że z małej rodzinnej firmy Teekanne staje się światowym koncernem

Dziś rodzinna firma produkuje 7,5 miliarda torebek herbaty rocznie. Adolf Rambold umiera 14 maja 1996 w Meerbusch. Tego dnia w niemieckich mediach wspomina go Wilhelm Lohrey, prawa ręka wynalazcy z 1978 roku. Jak stwierdził wtedy Lohrey, Rambold "Żył odosobniony w swoim świecie dla maszyny. To, co działo się wokół niego, nie interesowało go aż tak bardzo".

CZYTAJ TAKŻE:

Z tych urządzeń w PRL-u leciała muzyka. Masz jeszcze taki w domu?

Leczenie radem sposobem na wszelkie dolegliwości? Lekarze "troszeczkę" się pomylili

Adolf Hitler i Władimir Putin. Szokujące, jak wiele ich łączy

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: herbata | parzenie herbaty | Geniusze | historia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy