Reklama

Największe statki wycieczkowe naszych czasów są jak pływające miasta!

Wodowanie słynnego Titanica w 1911 roku na zawsze zmieniło sposób postrzegana transportu wodnego. Gigantyczny, w swoim czasie, transatlantyk stanowił prawdziwy pokaz umiejętności inżynierów, łącząc niesamowicie luksusowe wnętrza z wysoką wygodą podróży. Zainteresowania tego rodzaju transportem nie zachwiała nawet tragedia z 1912 roku, a statki wycieczkowe cieszą się ogromną popularnością po dziś dzień. Przed wami 5 najbardziej spektakularnych statków pasażerskich obecnych czasów.

Od czasu zbudowania Titanica oraz jego bliźniaczych jednostek "Olympic" i "Britannic" (wcześniej Gigantic") minęło już 110 lat. Chociaż początkowo tego rodzaju jednostki służyły niemal wyłącznie jako forma wygodnego transportu międzykontynentalnego, z biegiem lat ich klienci zapragnęli czegoś więcej. W ten sposób duże oraz w większości luksusowe transatlantyki wyewoluowały w znane po dziś dzień statki wycieczkowe, które przez lata stawały się nie tylko bezpieczniejsze, ale także większe i jeszcze lepiej wyposażone.

Obecnie olbrzymie jednostki pasażerskie przewożą w ciągu roku miliony wycieczkowiczów, a ich luksusowe wnętrza to obietnica zakosztowania najwymyślniejszych atrakcji. Jeśli już teraz planujecie podróż wakacyjną, a przy tym dysponujecie stosunkowo zasobnym portfelem, sprawdźcie poniższą listę 5 największych wycieczkowców świata. Co ciekawe - aż 4 z nich należą do tego samego armatora.

Reklama

Symphony of the Seas

Royal Caribbean International to słynna marka linii wycieczkowych założona w 1968 roku. Spółka poza gigantyczną ofertą podróżniczą, może pochwalić się równie pokaźną flotą. Wśród należących do niej kilkunastu jednostek pasażerskich, znalazł się m.in. Symphony of the Seas - statek klasy Oasis, będący jednocześnie największym obecnie wycieczkowcem na świecie.

Mierzący 362 metrów długości i 66 metrów szerokości statek został zbudowany w 2018 roku w stoczni STX France. Jednostka może pochwalić się wypornością sięgającą 230 000 ton oraz 18 pokładami, zdolnymi pomieścić 6780 pasażerów.

Wśród dostępnych atrakcji warto wymienić chociażby liczne bary, kina, sale teatralne, symulatory surfingu, salony gier czy nawet trasę wspinaczkową oferującą zjazd tyrolski. Klienci mogą także wybierać pomiędzy kilkoma zjeżdżalniami wodnymi, kortami do tenisa, czy przestronnymi salami bankietowymi.

Pierwszy oficjalny rejs Symphony of the Seas wystartował 7 kwietnia 2018. Podczas 7-dniowej podróży po Morzu Śródziemnym, wycieczkowiec z sukcesem cumował w największych turystycznych portach, przyciągając uwagę dziesiątek tysięcy osób.

Harmony of the Seas

Drugie miejsce w rankingu największych wycieczkowców zajmuje siostrzana konstrukcja wyżej opisywanego statku. Należąca do tego samego armatora jednostka może pochwalić się długością 362 metrów oraz szerokością 60 metrów. Podobnie jak statek Symphony, również niewiele mniejszy Harmony pozwala rozkoszować się luksusową podróżą przy prawdziwym zatrzęsieniu oryginalnych atrakcji.

Statek posiada 7 stref rozrywkowych, podzielonych na atrakcje wypoczynkowe, relaksacyjne czy imprezowe. Na pokładzie wycieczkowca znalazły się liczne bary, restauracje, baseny, symulatory surfingu, boisko do koszykówki, czy nawet oddzielne lodowisko. Jest tu także długa promenada ze sklepami i butikami oraz kasyno.

Zakończona w 2016 roku budowa Harmony of the Seas pochłonęła niemal 1,2 miliarda euro. Jednostka posiada 2700 kabin mieszczących w sumie 5479 pasażerów.

Allure of the Seas

Allure of the Seas to również statek klasy Oasis. To także kolejna jednostka należącą do Royal Caribbean International. Zbudowany w stoczni STX Europe w Finlandii wycieczkowiec jeszcze do niedawna był uznawany za największy statek pasażerski świata. Jego długość całkowita wynosi 361 a szerokość 66 metrów.

Zwodowany w listopadzie 2009 roku może pomieścić 5400 pasażerów na 16 bogato wyposażonych pokładach. Podczas rejsu klienci mogą skorzystać z m.in. pola golfowego, basenów, restauracji, strefy fitness, spa, kin, ścian wspinaczkowych, lodowisk, teatrów czy kina. Nie zabrakło oczywiście licznych sklepów wolnocłowych i salonów kosmetycznych. Na statku znajduje się również 25 lokali gastronomicznych, w tym pierwsza w historii kawiarnia Starbucks "na wodzie".

Koszt budowy wycieczkowca wyniósł tyle samo, co w przypadku wcześniej opisywanej jednostki. Warto jednak pamiętać, że trafił on do oferty armatora kilka lat wcześniej.

Oasis of The Seas

Ostatni z wielkiej czwórki bliźniaczych wycieczkowców, a tym samym ostatni ze statków należących do Royal Caribbean International w tym zestawieniu. Oasis of The Seas jest najstarszą jednostką pasażerską klasy Oasis zbudowaną w fińskiej stoczni w Turku. Koszt jego budowy wyniósł na ówczesne czasy 1,5 miliarda dolarów, co czyniło go nie tylko największym, ale także najdroższym wycieczkowcem świata zwodowanym w 2008 roku. To ostatnie miano, dzierży zresztą po dziś dzień.

Przy maksymalnym obłożeniu, statek może zabrać na pokład 6630 pasażerów i 2160 członków załogi, którzy ulokowani zostają w 2700 kajutach, w tym luksusowych, piętrowych apartamentach typu loft. Wśród atrakcji statku znajdują się choćby aquaparki, kasyno, sklepy i butiki, restauracje i liczne tematyczne drink-bary. Wycieczkowiec może się także poszczycić swoim amfiteatrem mieszczącym jednorazowo 750 osób czy całkowicie przeszklonym solarium.

Jak wynika z danych technicznych jednostki, mierzy ona 360 metrów długości oraz 47 metrów szerokości. Wyporność wynosi natomiast ok. 100 000 ton.

AIDAnova

Ostatnią konstrukcją na naszej liście jest AIDAnova - najnowszy, a tym samym największy statek w ofercie armatora AIDA Cruises. Jego wyróżnikiem jest innowacyjny napęd hybrydowy, wykorzystujący m.in. skroplony gaz ziemny LNG, co czyni go jednym z najbardziej ekologicznych, tak dużych, statków pasażerskich na świecie.

Zwodowana w 2018 roku jednostka może poszczycić się długością wynoszącą 337 metrów oraz szerokością 42 metrów. Na swoich pokładach jest w stanie pomieścić 6600 pasażerów, oddając im do dyspozycji liczne atrakcje. Klienci znajdą tu m.in. aquapark z trzema dużymi zjeżdżalniami, park linowy, salę kinową, salon SPA ze strefą relaksu dla dorosłych oraz 16 różnorodnych restauracji.

Co ciekawe, wspomniane rozwiązanie hybrydowego napędu okazało się niemałym sukcesem. Właściciel AIDA Cruises - firma Carnival, zamówiła już kolejne jednostki wykorzystujące LNG. Ich dostawy mają nastąpić do 2025 roku.

Koszty rejsów też... gigantyczne

Na koniec zostawiamy najmniej przyjemną wiadomość. Gdy z jednej strony pojawia się gwarancja luksusu i pewnego rodzaju ekskluzywnej przygody, to po drugiej muszą znaleźć się... duże pieniądze, które należy za to zapłacić. 

Kilka dni rejsu największymi wycieczkowcami świata to koszt ok. 500 dolarów za osobę (w najtańszych, wewnętrznych kajutach). Za taką z widokiem na morze zapłacimy kolejne kilkaset dolarów, a luksusowe apartamenty to wydatek nawet 2000 dolarów od pasażera. Do tego należy doliczyć opłaty, którymi biura podróży nie chwalą się na dzień dobry, jak np. ubezpieczenie, koszt transportu do portu czy ewentualne podatki wynikające z rozmaitych przepisów. Jeśli jednak cierpicie na nadmiar gotówki w portfelu, wejście na pokład tej czy innej "Symfonii Mórz" najpewniej skutkować będzie koncertowymi doznaniami, jakich nie zapewni Wam żadna inna forma wypoczynku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy