Reklama

Genetycznie indukowane rozruszniki serca

Naukowcom udało się wykorzystać zmodyfikowane genetycznie wirusy do odbudowy węzła zatokowo-przedsionkowego (SA) - głównego rozrusznika serca.

Dysfunkcje w działaniu węzła zatokowo-przedsionkowego, będącego nadrzędnym ośrodkiem układu bodźcoprzewodzącego serca, mogą doprowadzić do niewydolności serca, a nawet do okresowego zatrzymania tego organu. Naukowcy z Cedars-Sinai Heart institute znaleźli alternatywną metodę leczniczą, u podstaw której leży przekształcenie kardiomiocytów w komórki P węzła zatokowo-przedsionkowego.

Amerykańscy uczeni przeprowadzili serię eksperymentów in vitro i in vivo. W ich trakcie ostrzykiwano pewien rejon mięśnia sercowego świnek morskich wirusem z ukrytym genem Tbx18. U ludzi jest on aktywny w życiu płodowym, kiedy właśnie tworzy się węzeł zatokowo-przedsionkowy.

Konsekwencją testów było pojawienie się w części przekształconych kardiomiocytów komory (niecałe 10 proc.) spontanicznych wyładowań, których fizjologicznie nie dało się odróżnić od aktywności elektrycznej komórek P. Były one cieńsze, mniejsze i bardziej wrzecionowate, ale funkcjonalnie spisywały się bez zarzutu.

Teraz naukowcy chcą sprawdzić czy ta sama metoda sprawdzi się u ludzi. Zanim jednak indukowany rozrusznik węzła zatokowo-przedsionkowego (iSA) zostanie przetestowany na naszym gatunku, będzie trzeba przeprowadzić eksperymenty na innych modelach zwierzęcych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama