Reklama

5 największych dziur w Ziemi. Jedna z nich jest w Polsce!

Na naszej planecie są i głębokie jaskinie, i rozległe kaniony. Jednak największe dziury w Ziemi są dziełem człowieka. Podobno niektóre widać z kosmosu.

Na naszej planecie są i głębokie jaskinie, i rozległe kaniony. Jednak największe dziury w Ziemi są dziełem człowieka. Podobno niektóre widać z kosmosu.
Olbrzymia dziura dawnej odkrywkowej kopalni diamentów w Mirnym nie jest wcale największa na świecie /Staselnik /Wikimedia

Podobno z kosmosu widać trzy rzeczy: Wielki Mur Chiński, kolej transsyberyjską i polski Bełchatów. To tylko anegdota - rozdzielczość ludzkiego wzroku pozwala na dostrzeżenie z takiej odległości obiektów o wielkości ponad stu metrów. 

Kopalnie odkrywkowe na pewno widać z kosmosu. Zacznijmy zatem od niechlubnego polskiego rekordzisty. 

Bełchatów. Przyszłe najgłębsze jezioro w Polsce

Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego Bełchatów jest największą dziurą w Ziemi w Europie. Powstawała przez 40 lat, ma 12 km długości, w najszerszym miejscu 3 km szerokości i jest głęboka na 200 metrów. 

To nie koniec rekordów. Rocznie wydobywa się w niej 125 tys. ton węgla. Trafia do pobliskiej elektrowni w Bełchatowie, która wytwarza 20 proc. całej energii w Polsce. Elektrownia jest przy tym największym pojedynczym producentem dwutlenku węgla (to nie pomyłka) na świecie.

Reklama

Do końca dekady złoża węgla brunatnego w Bełchatowie się wyczerpią. Wydobycie zakończy się już za kilka lat. Potem, zaledwie 44 km od Łodzi, powstanie tu największe i najgłębsze jezioro w Polsce. Najgłębsze dziś, Hańcza, liczy nieco ponad 100 m głębokości.

Jeśli mowa o kopalniach odkrywkowych, to są takie, przy których Bełchatów wyda się małą dziurką.

Mirnyj. Dziura po kopalni, która wciąga helikoptery

Jedną z najsłynniejszych jest nieczynna kopalnia diamentów Mirnyj położona w syberyjskiej Jakucji. Wydobycie diamentów rozpoczęto tam w 1957 roku. W kopalni wydobywano diamenty o masie ponad 2 milionów karatów rocznie, a zyski ze sprzedaży kamieni przynosiły 600 mln dolarów rocznie. W 2011 roku kopalnia została całkowicie zamknięta. Dziura w Mirnym ma 525 metrów głębokości i 1,20 km średnicy. 

Większa i głębsza jest otwarta w 1982 r. kopalnia Udacznaja. Tamtejsze wyrobisko ma 640 metrów głębokości  i 2,4 km średnicy. Nie wydobywa się w niej już diamentów metodą odkrywkową, ale planowane jest drążenie podziemnych szybów.

Nad obiema "dziurami w ziemi", Mirnym i Udaczną, zakazano lotów śmigłowców po tym, jak kilka maszyn zostało wessanych przez tworzące się w kopalni prądy powietrzne. Niestety ani jednej, ani drugiej nie można zwiedzać. Nawet wstęp do pobliskich miast wymaga specjalnej przepustki.

Bije je na głowę amerykańska kopalnia odkrywkowa Bingham Canyon Mine w stanie Utah. Ma aż 4,5 km średnicy i jest głęboka na 1,2 kilometra. Gdyby zamienić ją na gigantyczny stadion, pomieściłby dziewięć milionów ludzi. Wydobywa się w niej głównie rudę miedzi, przy okazji jednak pozyskiwane są inne cenne metale: molibden, srebro, złoto, pallad i platynę.

Niewiele mniejsza jest kopalnia Chuquicamata w Chile, ale znacznie głębiej sięgają kopalnie pod ziemią.

Najgłębsze kopalnie świata są w RPA

W Republice Południowej Afryki znajduje się aż 8 z 10 najgłębiej sięgających kopalni na Ziemi. Wszystkie mają głębokość powyżej 3 km, a najgłębsza z nich kopalnia Mponeng sięga nieco ponad 4 km pod powierzchnię naszej planety.

Jeśli istnieje piekło, to właśnie tak wygląda. Podróż windą z powierzchni trwa aż godzinę. Temperatura na tej głębokości wynosi ponad 60 stopni. Żeby mogli tam pracować ludzie, pod ziemię tłoczony jest kruszony lód. Chodniki izoluje się od gorących skał betonowymi ścianami i wodą. 

Pozwala to obniżyć temperaturę o około 30 stopni i wydobywać złoto. Przy jego wysokiej cenie wystarczy, że z tony skał uzyska się zaledwie 10 gramów kruszcu.

Najgłębsze kopalnie bledną jednak w porównaniu z najgłębszymi odwiertami w Ziemi.

SG-3 czyli Supergłęboki Odwiert Kolski

Znajdujący się w Rosji SG-3 czyli Supergłęboki Odwiert Kolski to najgłębszy odwiert badawczy na świecie. Wiercenie zostało rozpoczęto tam w maju 1970 roku. Planowano dowiercić się aż do głębokości 15 000 metrów. Okazało się jednak, ze skały tak głęboko są dużo gorętsze - zamiast 100 stopni Celsjusza napotkano na 190. Z tego powodu w 1994 roku wiercenie zakończono na głębokości 12 262 metrów. Od 2008 projekt zarzucono z braku funduszy i miejsce odwiertu od tego czasu niszczeje.

Nieco głębiej sięga wywiercony w 2008 roku szyb naftowy Al Shaheen Oil Well (12 289 m) znajdujący się w Zatoce Perskiej. Głębsze są też odwierty naftowe na syberyjskim Półwyspie Sachalin. Od 2013 roku ustanowiono tam aż pięć światowych rekordów liczących 12,45 km, 12,7 km, 13 km i 13,5 km głębokości.

Nie są to jednak dziury, do których można by zajrzeć. SG-3 ma raptem 92 cm średnicy na powierzchni.

Islandczycy chcą dokopać się do wrót piekieł

To chyba najbardziej ambitne przedsięwzięcie górnicze.

Islandzcy naukowcy chcą wiercić w islandzkim wulkanie Víti (którego nazwa oznacza "piekło). Na głębokości dwóch kilometrów leży tam komora magmy, którą odkryto podczas wierceń w poszukiwaniu geotermalnych wód w 2009 roku.

Odwiert pozwoli naukowcom zbadać, jak magma zachowuje się w naturalnych warunkach pod ziemią. To może pomóc lepiej przewidywać wybuchy wulkanów. Będzie to najgorętsza dziura na ziemi. Temperatura skał w pobliżu komory przekracza tysiąc stopni Celsjusza.

Jest co prawda ryzyko, że woda (tłoczona jest pod ciśnieniem, by zmniejszyć tarcie wiertła) spowoduje erupcję. Wulkan Víti znajduje się jednak z dala od ludzkich siedzib i nikomu nie zagrozi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama