Reklama

Squid Game zmieniło postrzeganie gier. Czy zmieni też świat TV?

Znacie netflixowy serial Squid Game? To może zabrzmieć dziwnie, ale powstanie inspirowane nim reality show. Co może pójść nie tak?

Bardzo popularny serial emitowany na Netflixie o tytule "Squid Game" zdobył wczoraj wieczorem kilka nagród Emmy. W rękach twórców wylądowała między innymi nagroda za najlepszą główną rolę w kategorii dramatu dla Lee Jung-Jae oraz wybitną reżyserię dla twórcy południowokoreańskiego serialu, Hwanga Dong-hyuk.

To nie żart: na podstawie serialu Squid Game powstanie reality show

Choć sam serial robi wrażenie, to nie wiem, czy istnieje coś bardziej przekonującego do tego, żeby nie robić tego typu rzeczy, jak samo Squid Game. Porusza on w końcu w dość specyficzny, ostry sposób problem nierówności społecznych oraz kapitalizmu. Ale, jak mówią, do odważnych świat należy, dlatego znaleźli się śmiałkowie, którzy postanowili zrobić reality show inspirowane tymże serialem. Do Squid Game: The Challenge zaproszono 456 graczy, którzy będą rywalizować o 4,56 miliona dolarów. Uczestnicy będą grali w gry inspirowane oryginalnym (i dość brutalnym) serialem. Nie lękajmy się jednak, bowiem reality show nie zamierza realizować gier 1:1, możemy być zatem spokojni o życie i zdrowie przyszłych przegranych.

Reklama

Co na to twórcy serialu?

O opinię na ten temat został zapytany reżyser dzieła. Przy okazji odpowiedzi przyznał, że twórca Squid Game: The Challenge spotkał się z nim w zeszły weekend i miał do niego wiele pytań. Jak mówi Dong-hyuk, ma nadzieję, że reality show będzie kontynuowało wizję i intencję stojącą za serialem. Zaznacza jednak, że choć sam pomysł może się wydawać niepokojący, no i niesie za sobą przecież dość mocne przesłanie, nie należy do wszystkiego podchodzić absolutnie poważnie. Jak uważa, tego typu produkcja może przynieść nowe znaczenie i drogę rozwoju przemysłu produkcji fabularnych i nie tylko. 

Przy okazji warto przypomnieć, że serial Squid Game będzie miał drugi sezon, który również pojawi się na Netflixie. Na ten moment nie znamy jednak dokładnej daty jego premiery.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy