Reklama

Brazylijska anakonda - przypadkowo znaleźli największego węża świata!

Robotnicy nie spodziewali się, że w czasie prac budowlanych odkryją gigantyczną bestię. Mierzący 10 metrów i ważący ponad 400 kilogramów gad, to najprawdopodobniej największy z żyjących współcześnie węży świata!

Mimo iż "znalezisko" to liczy sobie już kilka miesięcy, to wciąż nie udało się ustalić, czy anakonda z Altamiry w północnej Brazylii może zostać oficjalnie nazwana jedną największą w historii. Dlaczego? W zapiskach dotyczących rozmiarów tych gadów na przestrzeni lat doszukano się wielu przekłamań i niejasności. Według niektórych największe osobniki miały sięgać nawet 45 metrów, ale większość badaczy podchodzi do tych informacji bardzo sceptycznie.

Pewnym numerem jeden pozostaje na razie 12-metrowa titanoboa, której szczątki znaleziono w Kolumbii. Według naukowców żyła ona na tamtych terenach 58 milionów lat temu.

Reklama

Na tę chwilę wszystko wskazuje jednak na to, że odkryta przez budowlańców anakonda to największy ze współczesnych przedstawicieli tego gatunku. Jak donosi National Geographic, wcześniejsza rekordzistka liczyła "zaledwie" 8,8 metra długości.

Gdzie w ogóle ukrywał się ten ogromny wąż i dlaczego znaleźli go akurat robotnicy? Gad musiał wypełznąć z jednej z jaskiń nieopodal powstającej zapory Belo Monte, po tym jak w jej pobliżu dokonywano kontrolowanych eksplozji.

Według kilku źródeł znaleziony przez robotników wąż był już martwy, jednak niektórzy sądzą, że został on uśmiercony właśnie przez budowlańców. Wywołało to falę sprzeciwu wśród obrońców praw zwierząt oraz samych internautów. Należy jednak zaznaczyć, iż nie jest to potwierdzona informacja.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy