Reklama

Chcecie zamieszkać w domu ze Stranger Things? To możliwe!

Myśleliście kiedyś o tym, jak to jest być właścicielem domu, który występował w serialu? Jeśli tylko macie półtora miliona oszczędności, możecie się o tym przekonać na własnej skórze!

"Stranger Things" zadebiutowało w lipcu w 2016 roku, czyli aż 6 lat temu. Ten klimatyczny serial bardzo szybko zyskał ogromną popularność na całym świecie. Zdobył aż 41 nagród oraz 123 nominacje. Tym, którzy nie mają pojęcia, o czym jest ta produkcja, warto zaprezentować jej zwiastun.

Od 1 lipca 2022 roku na Netflixie możemy oglądać drugą część czwartego sezonu "Stranger Things", a dla jego fanów mamy szczególnie ciekawą nowinę.

Zamieszkaj z Byersami, ale... uważaj na siebie

Na stronę jednej z firm zajmującej się nieruchomościami trafił oryginalny dom rodziny Byers! Widzieliśmy go co najmniej pięć razy w pierwszym odcinku "Stranger Things", a także kilka razy w 2 i 3 sezonie. Ta osobliwa nieruchomość położona w Fayetteville w Georgii, może być wasza za jedyne... 300 tysięcy dolarów, czyli około półtora miliona złotych! Położona jest w zalesionym obszarze (co biorąc pod uwagę klimat Stranger Things, może nie być aż takim pozytywnym aspektem, zwłaszcza wieczorami i w nocy). W domu znajdują się trzy sypialnie oraz dwie łazienki. Cała działka ma prawie 2,5 hektara. Jak czytamy w ogłoszeniu, dom nada się jako Airbnb, do wynajmu krótkoterminowego albo w formie osobistej rezydencji, potrzebuje jednak generalnego remontu. Otwartym pozostaje pytanie, co znajduje się po drugiej stronie ;-)

Reklama

Każde zdjęcie w ogłoszeniu jest zamieszczone w wersji normalnej, a także stylizowanej pod estetykę serialu - i choć ich jakość pozostawia wiele do życzenia, to całkiem miły ukłon w stronę fanów popularnego serialu, a także, nie ukrywajmy, sprytny chwyt marketingowy.

Częściej niż sąsiadów możemy tam jednak spotkać fanów produkcji

W okolicy regularnie pojawiają się fani serialu, choćby po to, żeby zrobić zdjęcie posiadłości. Właściciele musieli zareagować, więc postawili barykadę na podjeździe oraz oznaczenia własności prywatnej, aby powstrzymać ludzi przed nielegalnym wtargnięciem. Cały czas można jednak umówić się na wizytę (pod warunkiem, że faktycznie rozważamy kupno nieruchomości).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy