Reklama

Oklahoma: Potężny wiosłonos złapany. Rekord świata pobity

Gigantyczna, ponad dwumetrowa ryba wyłowiona przez Amerykanina /YouTube

Reklama

Pewien nastolatek wyłowił z wody prawdziwego potwora. Podczas wędkowania natrafił on na ważącego około 75 kilogramów wiosłonosa amerykańskiego. Jak się później okazało, złowił on największego przedstawiciela tego gatunku na świecie. Poprzedni rekordowy osobnik ważył ponad pięć kilogramów mniej.

Grant Rader nie mógł sobie wymarzyć lepszego sposobu na świętowanie ukończenia szkoły średniej. Nastolatek pochodzący z Wichity wybrał się na wędkowanie nad jezioro Keystone położone w stanie Oklahoma.

Podczas wyjątkowego łowienia, wyciągnął on z wody ważącego 164 funty (około 75 kilogramów) wiosłonosa amerykańskiego, dzięki czemu pobił on zarówno rekord stanu, jak i rekord świata.

"To był zapierający dech w piersiach, najbardziej ekscytujący moment w mojej karierze wędkarskiej. Nie potrafię tego opisać, to jedna z najwspanialszych rzeczy móc pobić taki rekord stanu oraz świata" - skomentował osiemnastolatek.

Reklama

Poprzedni oficjalny rekord wynosił ponad 151 funtów (około 69 kilogramów) i również został ustalony w tym samym miejscu. Należał on do Coreya Wattersa, który, co ciekawe, był także obecny podczas nowego rekordowego połowu.

Grant może mówić o dużym szczęściu, gdyż wcześniej jego największym trofeum był niewielki, dwuipółkilowy okoń. Z dnia na dzień z totalnego amatora stał się rekordzistą świata.

Dodatkowo dzień wcześniej wygrał on w kasynie tysiąc dolarów - to się nazywa naprawdę niezła passa.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy