Co robić, gdy ość z ryby stanie w gardle? Nie zawsze trzeba jechać na SOR
Podczas świąt Bożego Narodzenia, na naszych stołach goszczą przeróżne rodzaje ryb. Śledzie w oleju lub śmietanie, karp smażony i w galarecie czy klasyczna ryba po grecku od lat cieszą nasze podniebienia. Niestety, z jedzeniem tych specjałów nierzadko wiąże się pewna wada, a konkretniej - obecność ości. Co się stanie, gdy połkniemy ość i co zrobić w takim wypadku? Odpowiadamy.

Spis treści:
- Co się stanie, gdy zjemy ość?
- Co zrobić, gdy ość stanie w gardle?
- Jak przyrządzić ryby, żeby nie miały ości?
Co się stanie, gdy zjemy ość?
Sytuacja, w której przez przypadek zjemy rybią ość, nie należy do najprzyjemniejszych. Najczęściej przydarza się nam to w czasie Wigilii - to właśnie wtedy, podczas uroczystej kolacji, sięgamy po różnego rodzaju ryby.
Co może się stać, gdy zjemy ość? Jeśli jest ona niewielka i zdołała dotrzeć do żołądka, to wówczas powinna rozpuścić się wskutek działania soków żołądkowych. Gorzej, jeśli ość stanie nam w gardle. Powoduje wtedy duży dyskomfort i kłucie podczas przełykania. Najczęściej ość wbija się w migdałki lub nasadę języka. Wobec tego możemy zlokalizować ją, otwierając szeroko buzię. Przydatna może okazać się wtedy pomoc drugiej osoby.
Co zrobić, gdy ość stanie w gardle?
W przypadku utknięcia ości w gardle nie należy jej popijać ani zagryzać chlebem. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że wbijemy ją znacznie głębiej. Jeżeli ość wbiła się, jak już zostało wspomniane, w migdałki lub nasadę języka, to wtedy można spróbować wyjąć ją z pomocą drugiej osoby.
Jeśli jednak ość wbiła się zbyt głęboko, a do tego występują inne niepokojące objawy - ból się nasila lub występuje krwioplucie, to wtedy niezbędne okazuje się zasięgnięcie pomocy lekarskiej. Wizyta u laryngologa powinna załatwić sprawę - w razie konieczności, specjalista może usunąć nawet ciężko widoczne ości za pomocą endoskopu.
Jak przyrządzić ryby, żeby nie miały ości?
"Lepiej zapobiegać, niż leczyć" - o tej zasadzie warto pamiętać, przygotowując ryby. Odpowiednie przyrządzenie posiłku w znaczący sposób minimalizuje ryzyko zjedzenia ości podczas wigilijnej wieczerzy. O czym trzeba pamiętać?
Przede wszystkim - istotne jest prawidłowe filetowanie oraz nacinanie gotowych kawałków. Do pozbycia się ości warto użyć kuchennej pęsety. Nacinanie, z kolei, pomoże w usunięciu niewielkich ości - podczas późniejszej obróbki termicznej (pamiętajmy o porządnie rozgrzanym tłuszczu) będą się łatwiej rozpadać.
Filety dobrze jest również zamarynować w mleku przez kilka godzin. Sposób ten może zmiękczyć niewielkie ości, których nie daliśmy rady wyjąć. Metoda daje również inną korzyść - jeśli zastosujemy ją w przypadku karpia, to możemy pozbyć się jego mulistego posmaku, na który narzeka tak wiele osób.




![Wstyd nie znać tych faktów o naszej historii. 6/10 to dobry wynik [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MJN1BW51N740M-C401.webp)





