Reklama

Największe londyńskie domy aukcyjne odwołują sprzedaż rosyjskiej sztuki

Niektóre z najlepszych na świecie domów aukcyjnych ogłosiły, że nie będą sprzedawać rosyjskiej sztuki w Londynie. Jest to reakcja zgodna z sankcji nałożonymi na Rosję z powodu jej agresji wojskowej na Ukrainę.

W czerwcu miała odbyć się cykliczna sprzedaż dzieł w ramach akcji "Rosyjski Tydzień Sztuki". Wydarzenie jest organizowane przez domy aukcyjne Christie’s, Sotheby’sBonhams. Jednakże wszystkie instytucje zdecydowały się o odwołaniu aukcji. Podyktowane jest to nałożonymi sankcjami na Rosję przez Wielką Brytanię.

Główny sekretarz skarbu Wielkiej Brytanii, Rishi Sunak powiedział: "Nasze nowe restrykcje jeszcze bardziej odizolują rosyjską gospodarkę od światowego handlu, zapewniając, że nie skorzysta ona z międzynarodowego systemu opartego na zasadach, którego nie przestrzega."

Reklama

Należy wspomnieć, że bogaci Rosjanie (w tym oczywiście oligarchowie) często brali udział w takich aukcjach.

Rzecznik Christie’s Insider oświadczył: "Podczas gdy obecny rynek sprzedaży Christie's w Rosji jako całości jest stosunkowo niewielki, mamy obowiązek reagować na potrzeby naszych klientów i wydarzenia geopolityczne, które są poza naszą kontrolą. Mając to na uwadze, zdecydowaliśmy się odwołać naszą rosyjską sprzedaż dzieł sztuki, która odbędzie się w czerwcu tego roku w Londynie".

Od 2008 roku liczba rosyjskich nabywców dzieł sztuki stale się zmniejsza, zatem anulowana sprzedaż nie wpłynie znacząco na międzynarodowy rynek sztuki. Dyrektor generalny Art Market Research, Sebastian Duthy powiedział, że sprzedaż rosyjskich dzieł, w londyńskich domach aukcyjnych Sotheby's i Christie's, wyniosła około 67,4 mln dolarów, co stanowi mniej niż 1 proc. obrotów ich sprzedaży w 2021 roku.

Wcześniej, Sekretarz Handlu Międzynarodowego Anne-Marie Trevelyan powiedziała: "Wielka Brytania stoi ramię w ramię z naszymi międzynarodowymi partnerami w naszej determinacji, aby ukarać Putina za jego barbarzyńskie działania na Ukrainie, a my będziemy kontynuować naszą pracę, aby pozbawić jego reżim funduszy, które umożliwią mu ich realizację".

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy