Reklama

Artyści są wściekli na sztuczną inteligencję, bo ta wygrała konkurs

Sztuczna inteligencja nie pierwszy raz wywołuje mieszane uczucia. Nic więc dziwnego, że odezwały się głosy sprzeciwu, kiedy ta wygrała... konkurs plastyczny.

W sierpniu mieszkający w Pueblo West w stanie Kolorado projektant gier komputerowych, Jason Allen wziął udział w pierwszym w swoim życiu konkursie plastycznym. Wyniki zaskoczyły również jego. Zdobył on pierwsze miejsce w kategorii sztuki cyfrowej/fotografii manipulowanej cyfrowo w konkursie Colorado State Fair Fine Arts. Co w tym dziwnego? Jego obraz namalowało... oprogramowanie wykorzystujące sztuczną inteligencję.

Jak do tego doszło?

Zwycięski obraz ma tytuł "Théâtre D'opéra Spatial". Został on wykonany za pomocą Midjourney, czyli oprogramowania SI, które potrafi wygenerować szczegółowe obrazy po dostarczeniu opisu tekstowego składającego się ze wskazówek.

Reklama

Zazwyczaj jego treść wygląda mniej więcej tak: "obraz olejny przedstawiający rudego kota idącego ulicami Warszawy, jedzącego hot doga". Jak twierdzi Allen, do stworzenia obrazu potrzebował się jednak trochę bardziej namęczyć. Mówi, że cały proces zajął mu aż 80 godzin i składał się z wielu kroków, podczas których stworzył setki grafik. Następnie powiększył rozdzielczość wybranych i wydrukował je na płótnie.

Autor nie chce zdradzić (przynajmniej na razie), jaki konkretnie tekst umożliwił stworzenie zwycięskiego obrazu. Planuje utrzymać to w tajemnicy dopóty, dopóki nie opublikuje większej, powiązanej pracy, która planowo ma być skończona w tym roku.

Wygrane dzieło faktycznie robi wrażenie. Przypomina trochę skrzyżowanie renesansowego oraz steampunkowego malarstwa. Co ciekawe, jest to jeden z trzech obrazów, jakie Allen zgłosił na konkurs. Za wygraną otrzymał 300 dolarów.

Warto też dodać, że sędziowie konkursu nie byli świadomi tego, że obraz stworzyła sztuczna inteligencja, jednak nie ma w regulaminie przepisu, który zabraniałby jej użycia. Sam fakt wygranej nie spotkał się z zadowoleniem internautów, w tym artystów, którzy nie szczędzili krytycznych słów. Zdaniem niektórych takie sytuacje przyczynią się do upadku, a nawet śmierci artyzmu. Były też jednak osoby, które chwaliły autora za kreatywność.

To nie jest jedyne takie urządzenie na rynku

Dostępne są także inne generatory, podobne do Midjourney. Mowa o Imagen firmy Google Research oraz bardzo popularny ostatnio DALL-E 2 stworzony przez OpenAI. Z Midjourney skorzystamy poprzez Discorda, natomiast aby użyć DALL-E 2, musimy otrzymać specjalne zaproszenie. Z kolei Imagen nie zostało jeszcze udostępnione szerszej publice. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy