Reklama

Dlaczego czarne charaktery kupują kryptowaluty? Znamy przyczynę

Rynek kryptowalut jest zmienny, a inwestowanie w nie ryzykowne. Co przyciąga do takiego ryzyka osoby z zaburzeniami osobowości, zbadali psychologowie.

Rynek kryptowalut jest zmienny, a inwestowanie w nie ryzykowne. Co przyciąga do takiego ryzyka osoby z zaburzeniami osobowości, zbadali psychologowie.
Ukrainie w odruchu solidarności podarowano ponad 122 monety bitcoina o wartości 4,6 miliona dolarów /123RF/PICSEL

Od wprowadzenie bitcoina w 2009 roku rynek krytopwalut urósł do wartości 2 bilionów dolarów. Jeden bitcoin, wart jeszcze w 2011 dolara, wart jest dziś ponad 41 tysiące dolarów. Nie jest to jednak stabilny wzrost.

Rynkiem kryptowalut wstrząsają częste wahania. Sprawia to, że inwestowanie w nie jest ryzykowne. Kto mimo to decyduje się na takie ryzyko? Postanowili to zbadać naukowcy z Australii. Interesowało ich to, czy kupujący kryptowaluty mają cechy osobowości określane jako “ciemna triada".

Zalicza się do nich makiawelizm (przejawiający się w instrumentalnym traktowaniu ludzi), narcyzm (czyli poczucie własnej wielkości) i psychopatia (przejawiające się lekceważeniem odczuć ludzi i łamaniem społecznych norm). Do tej trójki dołącza się czasem sadyzm (czyli czerpanie przyjemności z cierpienia innych).

Reklama

Te cztery cechy mają związek ze skłonnością do podejmowania ryzyka. Badaczy interesowało, jak ryzyko związane z kupnem kryptowalut uzasadniają “czarne charaktery".

Nadmierny optymizm, zamiłowanie do ryzyka i podejrzliwość skłaniają do zakupu kryptowalut

Okazało się, że główną motywacją osób o narcystycznych cechach osobowości jest nadmierna pewność siebie. Narcyzi często są przekonani o własnych umiejętnościach i szczęściu. Stąd optymistycznie patrzą na inwestycje w kryptowaluty.

Główną motywacją osób o psychopatycznych cechach były emocje. To osoby impulsywne i lubią ryzyko. Do kryptowalut przyciąga je też strach przed tym, co je może ominąć (“fear of missing out" czyli FOMO). W tym przypadku jest to obawa, że inni mogą się wzbogacić, a oni nie. 

Osoby makiaweliczne z kolei mają skłonność do podejrzliwości i wiary w teorie spiskowe. Często sądzą, że waluty emitowane przez banki centralne mogą być narzędziem kontroli. Kryptowaluty kupują więc z powodu braku zaufania do instytucji finansowych i państwowych.

Badacze zastrzegają, że ich badania nie oznaczają, że w kryptowaluty inwestują tylko ludzie z zaburzeniami osobowości. Badali tę grupę, bo w niej, jak w soczewce, chcieli zbadać motywy do ryzykownych inwestycji takich osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy