Reklama

Korea Północna ukradła 600 mln USD w kryptowalucie... pójdą na wyścig zbrojeń?

FBI poinformowało właśnie, że północnokoreańscy hakerzy na usługach rządu Kim Dzong Una dokonali pojedynczego ataku, na skutek którego udało im się ukraść 600 mln dolarów w kryptowalucie firmie związanej z branżą gier wideo.

FBI poinformowało właśnie, że północnokoreańscy hakerzy na usługach rządu Kim Dzong Una dokonali pojedynczego ataku, na skutek którego udało im się ukraść 600 mln dolarów w kryptowalucie firmie związanej z branżą gier wideo.
FBI ustaliło, kto ukradł 600 mln dolarów w kryptowalucie firmie Sky Mavis /123RF/PICSEL

Pod koniec marca Sky Mavis, czyli firma odpowiedzialna za wprowadzenie na rynek gry wideo zatytułowanej Axie Infinity, w której gracze mogą zarabiać kryptowalutę, poinformowała, że padła ofiarą niezidentyfikowanego ataku hakerskiego, podczas którego z jej serwerów wykradziono Ethereum o wartości 600 mln USD. Cyberprzestępcy uzyskali dostęp do tzw. mostu blockchain, czyli systemu umożliwiającego przesyłanie informacji - w tym przypadku kryptowalut użytkowników - między łańcuchami bloków.

Hakerzy z Korei Północnej nie śpią. Olbrzymia kradzież

Z nowego oświadczenia FBI wynika, że udało się ustalić zaangażowane w atak grupy hakerskie i wiele wskazuje na to, że mają one powiązania z Koreą Północną. DPRK to bowiem oficjalnej angielskiej nazwy Korei Północnej, czyli Democratic People's Republic of Korea (Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna). Jak twierdzi Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych, udało się nawet zająć cyfrowy portfel Lazarus Group, czyli grupy cyberprzestępców mających pracować dla rządu północnokoreańskiego, który został wykorzystany do spieniężenia skradzionych Axie Infinity środków.

Reklama

Nie da się ukryć, że nie jest to większe zaskoczenie, bo ataki hakerskie to jedno z ważniejszych źródeł dochodu reżimu Kim Dzong Una, który wydaje majątek na wyścig zbrojeń, w tym rozwój broni nuklearnej. W ubiegłym tygodniu przeprowadził choćby pierwsze od ponad czterech lat testy potężnego międzykontynentalnego pocisku hipersonicznego Hwasong-17, zdolnego do przenoszenia takiego ładunku.

Jak uważają specjaliści, kluczową rolę w tych atakach odgrywa właśnie Lazarus Group, któremu przypisuje się w ostatnich 5 latach kradzież nawet 1,75 mld USD. I nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić - obecnie oczy całego świata zwrócone są wprawdzie na Rosję i Ukrainę oraz ataki hakerskie po obu stronach konfliktu, ale Korea Północna nie śpi. Tylko w ubiegłym miesiącu Google informowało o dwóch różnych kampaniach cyberprzestępczych, których celem były amerykańskie media i firmy IT, a także sektor kryptowalut i technologii finansowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy