Reklama

Naukowcy skonstruowali robota, który uczy się wyobrażania siebie w przestrzeni

To pierwszy robot, który obserwuje siebie i uczyć się własnych ruchów. Zupełnie jak dziecko posadzone przed lustrem.

Podczas poruszania się w przestrzeni mamy pewne wyobrażenie siebie. Wiemy, jak wysoko musimy podnieść nogę, wchodząc po schodach, żeby się nie potknąć czy jak ominąć jakąś przeszkodę. Małe dzieci, które uczą się poruszać, jeszcze nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Uczą się poprzez obserwację siebie. Podobną technikę zastosowano w przypadku robotów.

Robot, który uczy się siebie

Zespół naukowców opracował robota, który uczy się modelu swojego "ciała" poprzez obserwację, bez pomocy człowieka. Ten model wykorzystał później do planowania swoich ruchów, tak by osiągnąć cel, omijając przy tym przeszkody. Nauczył się również sam wykrywać własne uszkodzenia.

Reklama

Nauka własnego ciała przez ramię robota trwała trzy godziny. W tym czasie swobodnie mógł się poruszać, oglądając się dzięki rozmieszczonym wokół pięciu kamerom. Dzięki sieci neuronowej uczył się, ile miejsca zajmuje w konkretnych pozycjach.

Jak wygląda wyobraźnia robota?

Inżynierowie byli niezwykle zadowoleni z powodzenia eksperymentu, ale jednocześnie ciekawi, w jaki sposób robot mógł wyobrażać się w przestrzeni. Aby podejrzeć jego "myśli", musieli opracować specjalne techniki wizualizacji.

- Był to rodzaj delikatnie migoczącej chmury, która zdawała się pochłaniać trójwymiarowe ciało robota. Gdy robot się poruszał, migocząca chmura delikatnie podążała za nim - wyjaśnił Hod Lipson, profesor inżynierii mechanicznej i dyrektor laboratorium Creative Machines firmy Columbia, gdzie prace zostały wykonane.

Okazało się, że wyobraźnia robota jest całkiem precyzyjna, ponieważ utworzona chmura pokrywała się z ruchami robota z marginesem błędu 1%.

Dlaczego inżynierowie chcą samouczących się robotów?

Przede wszystkim chodzi o oszczędność czasu i energii pracowników w fabrykach. Samouczący się robot nie potrzebuje tak dużej kontroli przez człowieka. Jest świadomy własnego zużycia i pojawiających się usterek, które albo może ominąć, kontynuując efektywną pracę, albo wezwać pomoc.

Czytaj także:

Co potrafi nowy humanoidalny robot od Xiaomi? Czy chiński wynalazek zadziwia?

Smartfon rozpozna cię po tym, jak go trzymasz

Chłód ze ściskania, czyli lodówki czeka rewolucja. Pompy ciepła również. Ale kiedy?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy