Reklama

Nowe Motorole mają czystego Androida. Nie są też zbyt drogie

Dobry, smartfonowy średniak dla każdego. Co jako pierwsze przychodzi wam na myśl po usłyszeniu takiego hasła? Jeżeli nie jest nim Motorola, to może zmienicie niedługo zdanie. Producent zaprezentował właśnie kontynuację serii G, która powinna spodobać się naprawdę wielu użytkownikom. Ma być wydajnie, ale i niedrogo.

Motorola gigantem niewidocznego segmentu

Gdy oczy całego świata zwrócone są w stronę rywalizacji Samsunga i Apple, niekiedy zerkając na nowości od Xiaomi czy Realme, za plecami najbardziej mainstreamowych marek istnieje sobie Motorola. Amerykańskie przedsiębiorstwo za nic ma wielkie batalie flagowców znanych marek, jednocześnie wiernie kroczy obraną przez siebie ścieżką.

Zasługuje to na słowa uznania, ponieważ ciężko dziś o niedrogi i sprawnie działający smartfon, który dodatkowo gwarantuje nam czystego Androida bez zbędnych nakładek, udziwnień i widocznych wad. Motorola rozkochuje w sobie banalnością i rzetelnością. Czy taka też będzie najnowsza gama produktów firmy?

Reklama

Nowe smartfony od Motoroli

Producent urządzeń mobilnych pochwalił się ostatnio kilkoma nadchodzącymi urządzeniami w swojej ofercie. Na pierwszy plan wysuwa się Motorola g73 z 5G, która reklamowana jest jako ultrawydajne urządzenie, które zagwarantuje nam robienie zdjęć na najwyższym poziomie. Jeżeli o aparatach mowa, to warto wspomnieć o głównym, mającym 50 megapikseli i wspieranym przez matrycę szerokokątną oraz makro.

Co ciekawe, firma dokonała sporej zmiany względem poprzedniej edycji. Wówczas główny aparat posiadał 108-pikselową matrycę, jednak w tym roku liczba pikseli uległa zmniejszeniu na rzecz Ultra Pixel — mniejsze będą łączone w jeden większy. Na plus zaliczyć można też ekran. W tym wypadku mowa o FHD+, przekątnej 6,5 cala i 120 Hz. Bateria 5000 mAh ładowana jest przy pomocy TurboPower 30W.

Taniej, ale nadal dobrze

Tańszym, choć pokrewnym wariantem wspomnianego wcześniej urządzenia jest Motorola g53 5G. Ten sam ekran, odświeżanie i bateria. Dlaczego więc jest to urządzenie nieco niższej kategorii? Chodzi o pamięć i procesor. Model g73 8GB RAM i działa z MediaTek Dimensity 930. Tańszy wariant to Snapdragon 480 i 4GB RAM. Trochę mało, trzeba przyznać. Na osłodę cena — ta ma wynieść 1199 zł. Ciekawe, na ile wyceniony zostanie droższy brat.

Warianty dodatkowe

To nie koniec nowości, ponieważ do sprzedaży trafią jeszcze smartfony Motorola g23 oraz g13. Pierwszy z nich będzie dostępny w dwóch wersjach - 4GB RAM z 128GB na dane i 8GB RAM przy 128GB pamięci użytkownika. Główny aparat (podobnie jak przy poprzednich modelach) będzie mieć 50 megapikseli, a ekran, choć równie duży, wyświetli obraz jedynie w rozdzielczości HD+ i 90 Hz.

Zróbmy jeden krok w dół i spotkamy się z modelem g13. Jak wyżej, obraz wyświetlony zostanie na ekranie HD+ o przekątnej 6,5 cala, za osiągi odpowie MediaTek Helio G85, a całość zasilana będzie ogniwem o pojemności 5000 mAh. W środku znajdziemy niewiele RAMu (4GB) i nieco więcej pamięci na dane, bo 128GB.

To jednak nie koniec omawianej oferty, ponieważ znajdzie się w niej również model Motorola e13, będąca kontynuatorem drugiej rodziny urządzeń tego producenta. Czym wyróżnia się na tle pozostałych? Zdaniem firmy jest to smukła i elegancka konstrukcja. Urządzenie na co dzień, lecz zdecydowanie nie do zadań specjalnych.

Dla każdego coś miłego

Jak widać, Motorola postawiła na 5 względnie podobnych do siebie urządzeń. Dodatkowe warianty (np. g23) sprawiają, że jest w czym wybierać. Swoją drogą ciekawe, czy aż takie rozdrobnienie portfolio pozwoli dotrzeć do wielu użytkowników?

Czytaj na Antywebie | Ile popularnych seriali anulował Netflix? Mówi, że żadnego

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Motorola | smartfony | android

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy