Reklama

Polacy stworzyli pierwszy elastyczny ekran OLED z grafenową elektrodą

Wyświetlacze OLED oferują niesamowitą jakość obrazu, ale wciąż daleko im do ideału. Ta smutna rzeczywistość niebawem się zmieni na lepsze, a to za sprawą polskich naukowców, którzy eksperymentują z elastycznymi ekranami OLED wykorzystującymi elektrodę grafenową.

Wyświetlacze OLED oferują niesamowitą jakość obrazu, ale wciąż daleko im do ideału. Ta smutna rzeczywistość niebawem się zmieni na lepsze, a to za sprawą polskich naukowców, którzy eksperymentują z elastycznymi ekranami OLED wykorzystującymi elektrodę grafenową.
Polacy pracują nad ekranami OLED z grafenową diodą /123RF/PICSEL

Wielu upatruje rewolucji w wyświetlaniu obrazu, która ma nadejść wraz z wykorzystaniem materiału przyszłości, jakim jest grafen. Dzięki niemu, nowe generacje wyświetlaczy dostarczą nam obraz tak przepełniony kolorami i szczegółami, że będziemy zachwycać się filmami, jakby ich sceny rozgrywane były na żywo.

Nad taką technologią pracują właśnie naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego. Znajduje się tam pierwsze laboratorium w Polsce i jedno z niewielu na świecie, które prowadzi tego typu eksperymenty. Jako że grafen cechuje się doskonałym przewodnictwem ciepła i energii elektrycznej, a także przepuszcza promienie świetlne na poziomie 89 procent, można go użyć do budowy diody OLED do niezwykle cienkich i elastycznych wyświetlaczy przyszłości.

Reklama

Od wielu lat próbowano ujarzmić grafen w diodach OLED, w roli anody (elektrody) z warstwą tlenku molibdenu, ale odbywało się to z mizernym skutkiem. Przełom nastąpił właśnie w Polsce, wraz z zastosowaniem dodatkowej warstwy w postaci tlenku renu o grubości 3-5 nm. Naukowcy w końcu ustabilizowali pracę układu i teraz mogą ruszyć z budową w pełni funkcjonalnego prototypu.

Dr Kurowski wraz z dr hab. Pawłem Kowalczykiem z Uniwersytetu Łódzkiego tłumaczą, że tlenek indowo-cynowy, który dotychczas pełnił rolę elektrody w organicznych diodach elektroluminescencyjnych, jest kruchy i łamliwy, zatem niezbyt praktyczny, również ze względu na duże koszty produkcji. Przyszłości raczej nie ma też użycie warstwy z tlenku molibdenu.

To ma się zmienić wraz z grafenem w roli elektrody, z warstwą z tlenkiem renu, w ekranach OLED. Naukowcy podali, że nowe wyświetlacze mogą w pierwszym rzędzie trafić do składanych smartfonów. Tymczasem te do użytku w monitorach, będą zasilane układami 3-woltowymi. Obecnie układy te mają konstrukcje 20-woltowe. Możemy tutaj mówić o sporej oszczędności energii. Urządzenia mobilne wyposażone w takie wyświetlacze będą pochłaniały znacznie mniej energii, więc wydłuży się ich praca na jednym ładowaniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama