Reklama

Przyczepa na czas Armagedonu? Wytwarza wodę z powietrza nawet na pustyni

Kiedy zabraknie wody, energii, gazu i prądu dzięki tej przyczepie masz szansę przetrwać. Najnowsza, super-luksusowa przyczepa kampingowa firmy Living Vehicle potrafi produkować wodę z powietrza. To idealny sposób na przeżycie nadciągającego kryzysu.

Każdy posiadacz przyczepy kampingowej lub kampera dobrze wie, jak ważny jest dostęp do świeżej wody. Nasze wakacyjne podróże trzeba planować tak, aby wybrane przez nas miejsca do wypoczynku oferowały także możliwość podłączenia naszego domu na kółkach do źródła świeżej wody. Na szczęście to może się zmienić dzięki zaawansowanej technologii. Producent luksusowych przyczep kampingowych, amerykańska firma Living Vehicle zaprezentowała najnowszy model swojego flagowego produktu idealnego na nadchodzące czasy światowego Armagedonu, który oferuje unikalne rozwiązanie problemu świeżej wody.

Reklama

Nowa przyczepa potrafi wykorzystać wilgotność z powietrza do produkcji wody pitnej. Jest to możliwe dzięki systemowi Watergen, który działa trochę na zasadzie "odwróconego mechanizmu" znanego w popularnych lodówkach. Dzięki sprężaniu i rozprężaniu powietrza udaje się doprowadzić do powstania pary wodnej, którą następnie zbiera się do zbiornika.

Oczywiście wymaga to energii, ale nie ma z tym żadnych problemów dzięki panelom słonecznym, które są umieszczone na dachu przyczepy. Wystarczy, aby system Watergen działał w dzień, a wody nam nie zabraknie nawet na najbardziej gorącej pustyni.

Produkowania wody z powietrza jest niezwykle wydajne. Watergen potrafi napełnić 20 litrowy zbiornik zaledwie w ciągu kilku godzin. Cały system jest pomyślany tak, że wytworzona woda najpierw napełnia zbiorniki z wodą przeznaczoną do picia, a potem kolejne, które są konieczne do funkcjonowania na przykład toalety. Firma zapewnia, że woda jest najwyższej jakości.

Połączenie paneli słonecznych z urządzeniem do wytwarzania wody Watergen może rozwiązać problem wody na świecie. Inżynierowie z firmy Living Vehicle zapewniają, że były robione testy w najbardziej suchych i spalonych słońcem miejscach na pustyniach w USA. System produkuje wodę bez najmniejszego problemu, gdyż w każdym powietrzu zawsze jest para wodna w mniejszej lub większej ilości.

To proste rozwiązanie pozwala posiadaczowi przyczepy miesiącami mieszkać pośrodku pustyni bez obawy, że zabraknie mu wody. Przyczepa jest oczywiście wyposażona niezwykle luksusowo i oferuje nawet pakiet "Creative Studio", który może zamienić nasz dom na kółkach w prawdziwe studio multimedialne.

A jeśli niebo będzie zachmurzone i panele słoneczne nie zapewnią odpowiedniej mocy? Producent luksusowej przyczepy także to przewidział. Jest ona wyposażona w baterie przypominające te, które są zamontowane w samochodach Tesli. To pozwala korzystać ze wszystkich udogodnień (produkcja wody, obsługa urządzeń, oświetlenie itp.) przez 19 dni bez dodatkowej energii z paneli słonecznych. Niestety przyczepa ma dość poważną wadę, czyli cenę. Za przyczepę na "czasy Armagedonu" w podstawowej wersji trzeba zapłacić 400 tysięcy dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy