Reklama

Robotyczne foki zadbają o zdrowie psychiczne astronautów i... Marsjan

Japończycy chcą w przyszłości wysłać w kosmos małe robotyczne foki zasilane sztuczną inteligencją, których zadaniem będzie zapewnienie towarzystwa i dbanie o kondycję psychiczną astronautów oraz przyszłych kolonizatorów Księżyca czy Marsa.

Japończycy chcą w przyszłości wysłać w kosmos małe robotyczne foki zasilane sztuczną inteligencją, których zadaniem będzie zapewnienie towarzystwa i dbanie o kondycję psychiczną astronautów oraz przyszłych kolonizatorów Księżyca czy Marsa.
Robotyczne foki Paro to sprawdzone narzędzie terapeutyczne /Pawel Wodzynski/East News (foka Paro) /123RF/PICSEL

Pod koniec ubiegłego roku sześcioosobowa załoga wzięła udział w dwutygodniowej symulacji misji na Marsa w amerykańskiej stacji badawczej Mars Desert Research Station, obsługiwanej przez Mars Society w Utah. Przyszli astronauci trenowali pierwszą pomoc, hodowali własne jedzenie czy symulowali odzyskiwanie skał i gleby - jak się jednak właśnie okazuje, przy okazji testowali też Paro, czyli małe terapeutyczne robo-foki do przytulania.

Robotyczne foki Paro sprawdzonym narzędziem terapeutycznym

Paro mierzy 57 cm, waży 2,6 kg i jest pokryty miękkim futerkiem zachęcającym do przytulania - pod nim znajdziemy zaś masę elektroniki, w tym procesory, mikrofony, sensory taktylne czy sieć silników i siłowników, dzięki którym foka zachowuje się realistycznie. Naśladuje dźwięki prawdziwych małych fok, może zostać zaprogramowany, żeby był aktywny za dnia i spał w nocy, a jego wąsy są wrażliwe na dotyk.

Reklama

Co warto podkreślić, chociaż "kosmiczne" zastosowanie Paro jest zupełnie nowe, same robotyczne foki są już zasłużonym narzędziem terapeutycznym. Zostały zaprezentowane w 1998 roku przez Takanoriego Shibatę, naukowca z Narodowego Instytutu Zaawansowanej Nauki i Technologii Przemysłowej w Tokio i niedługo później zaczęły działać w placówkach opieki dla seniorów, gdzie okazały się szczególnie skuteczne w uspokajaniu pacjentów z demencją.

Wszystko za sprawą systemów sztucznej inteligencji robotów, które umożliwiają im reagowanie na dotyk, zapamiętywanie twarzy oraz uczenie się i powtarzanie czynności, które wywołują przychylną reakcję u pacjenta.

Co więcej, za swoją zdolność do zmniejszania lęku u dzieci z autyzmem, Paro został w 2002 roku wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Co ciekawe, sześć robo-fok Paro zostało też przekazanych przez producenta polskim instytucjom medycznym, gdzie wspierają psychologiczną pomoc dla ukraińskich dzieci.

Wiele wskazuje więc na to, że Paro, który zdaniem badaczy jest tak samo skuteczny jak żywe zwierzęta terapeutyczne, sprawdzi się podczas misji kosmicznych, a do tego jest tańszy, nie wymaga szkolenia, jedzenia czy opieki medycznej.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: astronauci | podróż na Marsa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy