Reklama

Rozpoznawanie twarzy dla każdego? Clearview AI patentuje swój kontrowersyjny system

Wygląda na to, że w niektórych krajach skuteczność służb jest najważniejsza, nawet jeśli oznacza poważne naruszenie prywatności obywateli, a przynajmniej tak można wywnioskować z najnowszych działań Stanów Zjednoczonych.

Patent dla Clearview AI otwiera drogę do prywatnych zastosowań systemu

Wielka Brytania uznała kilka dni temu, że Clearview AI nie miało prawa zbierać danych użytkowników pozyskanych w sieci, w związku z czym nałożyła na firmę karę w wysokości 17 mln funtów i wezwała ją do zaprzestania dalszego przetwarzania tych danych. Co więcej, po wielu protestach zdecydowała się jakiś czas temu zaprzestać testowania kontrowersyjnego systemu rozpoznawania twarzy, ale nie wszyscy postanowili pójść jej śladami.

Reklama

Dziś dowiadujemy się bowiem, że Stany Zjednoczone wybrały zupełnie inne podejście - jak informuje Politico, Clearview AI otrzymało od Urzędu Patentów i Znaków Towarowych tzw. notice of allowance, czyli jest o krok od otrzymania patentu na swój system rozpoznawania twarzy, który skanuje obrazy dostępne publicznie w internecie, żeby wyszukiwać osoby poszukiwane (np. zarejestrowane na nagraniach wideo z kamer bezpieczeństwa) - wystarczy, że firma uiści niezbędne opłaty i gotowe. 

Oznacza to, że urząd w gruncie rzeczy daje swoje błogosławieństwo na korzystanie z tego systemu, który budzi wiele kontrowersji, również w Stanach Zjednoczonych, gdzie jakiś czas temu było głośno choćby o wycieku 70 tysięcy nagrań z kamery bezpieczeństwa na Manhattanie, na których można było zobaczyć ludzi wchodzących i wychodzących z budynku mieszkalnego. 

Co więcej, Clearview buduje swoje narzędzie, sprzedawane klientom rządowym w celu “przyspieszenia poszukiwań przestępców", korzystając ze zdjęć dostępnych w sieci, głównie w mediach społecznościowych. I może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że firma nie informuje o tym użytkowników i nie ma na to ich zgody, co było przyczyną wspomnianej kary w Wielkiej Brytanii i podobnych działań w Australii. 

Część specjalistów wskazuje również na fakt, że systemy rozpoznawania twarzy są podatne na uprzedzenia rasowe czy płciowe, co może prowadzić do dyskryminacji i wielu pomyłek oraz potencjalną możliwość zakupu takiego oprogramowania przez osoby prywatne, co z kolei rodzi ryzyko prześladowań czy innych wątpliwych moralnie zastosowań, jak “sprawdzanie" potencjalnych klientów czy pracowników. 

I choć założyciel Clearview, Hoan Ton-That, twierdzi, że firma nie ma żadnych planów sprzedawania rozwiązania poza klientami rządowymi i bardzo dba o to, by algorytmy nie były uprzedzone, to nie da się ukryć, że patent otwiera drogę do sprzedaży i zastosowań pozarządowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama