TikTok uratowany po raz czwarty. Trump znowu resetuje zegar
Donald Trump podpisał kolejny dekret wykonawczy przesuwający termin sprzedaży TikToka w Stanach Zjednoczonych, tym razem na 16 grudnia. To już czwarte "przedłużenie", którego amerykański prezydent udzielił od początku swojej kadencji i tym samym Chińczycy zyskali niemal rok na uporządkowanie sprawy swojej platformy w USA, bo pierwotny termin wyznaczony przez Kongres przypadał 19 stycznia tego roku.

Liczba zwrotów akcji godna najlepszego kina, tak w skrócie można opisać to, co od początku tego roku dzieje się z TikTokiem w USA. Bo chociaż początkowo nikt nie wierzył, że zakaz jego działania w Stanach Zjednoczonych w ogóle wejdzie w życie, 19 stycznia tego roku 170 mln amerykańskich użytkowników mogło się o tym przekonać na własnej skórze. Był to efekt decyzji Sądu Najwyższego, który utrzymał w mocy zakaz przyjęty z szerokim poparciem obu partii w Kongresie i podpisany w kwietniu przez prezydenta Joe Bidena.
TikTok znowu nie zdążył, ale to nie problem
Przypomnijmy, że nie pozwala on amerykańskim firmom na hostowanie lub obsługę treści dla chińskiej platformy społecznościowej, chyba że sprzeda ona swoje udziały nabywcy z USA lub kraju sojuszniczego. Szybko okazało się jednak, że TikTok znalazł obrońcę w postaci świeżo zaprzysiężonego prezydenta Donalda Trumpa, więc tymczasowe zawieszenie działania TikToka trwało mniej niż jeden dzień. ByteDance dostało wtedy czas do 5 kwietnia, aby zawrzeć umowę częściowej sprzedaży praw własności do TikToka, ale niestety nie wywiązało się z tego terminu.
Donald Trump ma słabość do chińskiej platformy
W związku z tym TikTok powinien znowu przestać działać, ale Donald Trump ponownie zdecydował się "uratować" platformę i przyznał firmie drugie 75-dniowe przedłużenie terminu na dostosowanie się do prawa. Pisał wtedy, że "nie chcemy, żeby doszło do wyłączenia TikToka. Z niecierpliwością czekamy na współpracę z TikTokiem i Chinami, aby sfinalizować umowę. Moja administracja bardzo intensywnie pracuje nad umową, która URATUJE TIKTOK i poczyniliśmy ogromne postępy".
Tyle że TikTok znowu nie zdążył i gdyby nie wczorajsza decyzja amerykańskiego prezydenta, dziś znowu przestałby działać. Ale nic z tych rzeczy, mamy kolejny dekret wykonawczy i nowy termin, a mianowicie 16 grudnia. Czy powinniśmy być zdziwieni? Biorąc pod uwagę, że Donald Trump otwarcie mówił, że "ma słabość do TikToka", chociaż ten od lat znajduje się w centrum geopolitycznego sporu między Stanami Zjednoczonymi i Chinami, nie bardzo.
Prezydent przekonuje, że nowy harmonogram pozwoli Waszyngtonowi i Pekinowi dokończyć rozmowy w sprawie umowy, bo "nie znosi patrzeć, jak taka wartość jest wyrzucana przez okno". No cóż, tak samo mówił poprzednie dwa razy, ale tym razem jesteśmy na chwilę przed jego piątkową rozmową z Xi Jinpingiem, więc może tym razem administracje dojdą do porozumienia. Zwłaszcza że kilka dużych firm nadal zabiega o przejęcie operacji TikToka w USA, w tym Amazon, Oracle, AppLovin oraz konsorcjum Project Liberty miliardera Franka McCourta.










