Reklama

To może być jedyna sztuka. Ten Commodore 65 to prawdziwy skarb!

W popularnym serwisie aukcyjnym eBay pojawiła się oferta sprzedaży bardzo wyjątkowego komputera, którego może i nie wypada już pytać o wiek, ale... każdy fan pecetów chciałby go mieć w swojej kolekcji, bo to bardzo rzadki prototyp Commodore 65.

W popularnym serwisie aukcyjnym eBay pojawiła się oferta sprzedaży bardzo wyjątkowego komputera, którego może i nie wypada już pytać o wiek, ale... każdy fan pecetów chciałby go mieć w swojej kolekcji, bo to bardzo rzadki prototyp Commodore 65.
Każdy może kupić ten kawałek historii PC... i to działający! /dannyburn /123RF/PICSEL

O Commodore 64 słyszał chyba każdy, bo ten nie bez przyczyny jest najlepiej sprzedającym się komputerem w historii. Nietypowa strategia marketingowa producenta, polegająca na sprzedaży tego modelu również w zwykłych marketach (a nie tylko tych elektro-) oraz możliwość podłączenia urządzenia bezpośrednio do TV, sprawiły, że Commodore 64 rozchodziło się jak świeże bułeczki - całkowita sprzedaż szacowana jest na 17 mln egzemplarzy.

Następca Commodore 64 nigdy nie trafił na rynek

Nic więc dziwnego, że firma postanowiła kuć żelazo, póki gorące, po 10 latach od premiery, wprowadzając na rynek jego następcę, a mówiąc precyzyjniej... bardziej rozbudowaną wersję, czyli Commodore 65. Tyle że na planach się skończyło, bo mimo zapowiedzi w branżowej prasie w 1989 roku i długich miesięcy pracy (w latach 1990-1991), komputer nigdy nie trafił do sprzedaży.

Reklama

Dlaczego? Głównie dlatego, że zanim udało się go opracować, użytkownicy zdążyli już przesiąść się na Amigę 500, również produkowaną przez Commodore, więc premiera nie miała sensu. To właśnie z tego powodu sprzedawany na eBayu egzemplarz jest tak wyjątkowy - co prawda jest on jednym z 50-2000 prototypów (dokładnej liczby nigdy nie udało się ustalić) sprzedanych po upadku firmy w 1994 roku, ale cena na poziomie blisko 35 tys. dolarów sugeruje, że coś go jednak wyróżnia.

I tak jest w rzeczywistości, bo ten Commodore 65... działa! Co więcej, jak sugeruje sprzedawca, jest to wersja odnowiona (tzw. seller refurbished), należąca do serii Alpha i oznaczona numerem 27. Komputer jest w świetnym stanie wizualnym, z nielicznymi drobnymi rysami oraz technicznym - sprzedawca (z Niemiec) na dowód załącza film, na którym włącza urządzenie i uruchamia na nim muzykę, program do obróbki grafiki czy grę Last Ninja 2: Back with a Vengeance.

Wyjątkowości i autentyczności temu egzemplarzowi dodaje również fakt, że wciąż znajduje się na nim oryginalna naklejka, na której możemy przeczytać: - Własność Commodore. Nie na sprzedaż. To urządzenie nie zostało zatwierdzone przez Federalną Komisję Łączności. To urządzenie nie jest i nie może być oferowane do sprzedaży lub wypożyczenia ani sprzedane lub wypożyczone przed uzyskaniem zgody FCC.

Czy to wystarczy, by pokonać rekord sprzedaży Commodore 65 z 2017 roku, za które ktoś zapłacił 275 tys. dolarów? Niezależnie jednak od ceny, ktoś stanie się szczęśliwym właścicielem ważnego kawałka historii komputerów - już zazdrościmy!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy