Reklama

"Żelazny Potwór" z Chin. Na nagraniu widać, jak pracuje

Chiny, angażując się w budowę infrastruktury drogowej na trasie dawnego Jedwabnego Szlaku, korzystają z takich rozwiązań technologicznych, które pozwolą im budować jeszcze szybciej i sprawniej. Maszyna SLJ900/32 zwana również Żelaznym Potworem jest przykładem na to, że Chińczycy mogą stać się wkrótce dominującym graczem na rynku budownictwa drogowo-mostowego.

Inicjatywa "Jeden pas i jedna droga", która powstała w 2013 roku, jest pomysłem władz Chińskiej Republiki Ludowej na reaktywację dawnego Jedwabnego Szlaku. Projekt obejmuje m.in. budowę dróg i autostrad łączących około 70 krajów na świecie.

Aby Chiny mogły zrealizować swój pomysł, potrzebują takich maszyn, które potrafią w sposób efektywny przyspieszać niektóre procesy w pracach budowlanych. Do takich należy SLJ900/32, zwany także Żelaznym Potworem. Potrafi on przenosić i ustawiać na miejscu prefabrykowane fragmenty mostów i dróg z prędkością 5 km/h.

Reklama

Żelazny Potwór waży aż 580 ton, jest długi na 91 metrów, wysoki na 9 metrów i szeroki na 7 metrów. Potrafi udźwignąć on ciężary o wadze do 900 ton. Maszynę wybudowała chińska firma Beijing Wowjoint Machinery Company.

Na nagraniu z sieci, które obejrzały już dziesiątki milionów internautów, można zauważyć, jak w ciągu jednego dnia, maszyna wykonuje ogrom pracy, przesuwając i stawiając na ustalone miejsce kilkudziesięciometrowy gotowy fragment mostu.

SLJ900/32 ułatwia pracę chińskim budowlańcom. Maszyna, w przeciwieństwie do prac budowlanych z użyciem klasycznych dźwigów, nie wymaga aż tak dużej liczby osób ją obsługujących. Potrzeba tylko zespołu, który będzie nadzorował pracę maszyny.

Żelazny Potwór okazuje się być wydajną maszyną. Z uwagi na jej ogromną wagę stanowi ogromne obciążenie dla budowanych dróg i mostów, dzięki czemu od razu jest testowana wytrzymałość nowo powstałych konstrukcji. Twórcy SJ900/32 uważają to za wartość dodaną tej maszyny.

Niestety żywotność urządzenia jest dość ograniczona. Wytrzymują one zaledwie cztery lata, co odpowiada ilości około 700 ustawionych w tym czasie przęseł mostów.

Ponadto krytycy samego Żelaznego Potwora oraz inicjatywy "Jednego pasa i jednej drogi" nie szczędzą słów, twierdząc, że Chińczycy z takimi maszynami i rozmachem inwestycji w wielu regionach świata, chcą sobie podporządkować wiele biedniejszych gospodarek.

Abstrahując od wpływu chińskich inwestycji na lokalne rynki, nie można budowniczym z Państwa Środka odmówić rozmachu i innowacyjności ich rozwiązań technologicznych.

Przeczytaj też: Autostrada w Czarnogórze. Prawdziwa chińska robota?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Chiny | Nowy Jedwabny Szlak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama