Reklama

​Samsung Galaxy S21FE 5G - kolejny galaktyczny smartfon na rynku (test)

Samsung Galaxy S21FE 5G /INTERIA.PL

Reklama

Samsung Galaxy S21FE 5G to długo oczekiwany następca modelu Galaxy S20, który ma wszystko to, czego we flagowcu zabraknąć nie powinno. Smartfon ten stanowi pewnego rodzaju pomost między generacjami, tworząc swoisty dialog między serią S21 a S22. Czy warto go kupić? Przekonacie się w naszym teście.

Samsung Galaxy S21FE 5G to smartfon z serii Fan Edition, który domyślnie jest wersją "lite", a jednak ma wszystko, by postrzegać go jako flagowca. Pojawił się na rynku na początku stycznia, więc tuż przed oficjalną premierą serii Galaxy S22. Stanowi jednak ciekawą alternatywę dla wszystkich użytkowników, którzy szukają tańszej i bardziej "młodzieżowej" wersji smartfona. Galaxy S21FE naprawdę może się podobać. Co dokładnie?

Wygląd i jakość wykonania

Samsung Galaxy S21FE to bardzo ładny smartfon. Różni się jednak od modelu Galaxy S21 pod kątem jakości wykonania. Tył S21FE jest wykonany z tworzywa sztucznego, a nie ze szkła, jak w przypadku S21. To jednak sprawia, że smartfon z FE w nazwie jest znacznie lżejszy od klasycznego S21 - waży jedynie 177 gramów.

Reklama

Obudowa ma matową fakturę i jest przyjemna w dotyku - nie zbiera nagminnie odcisków palców, ani smug. Spasowanie materiałów jest wzorowe, a sam smartfon wygodnie leży w dłoni, mimo iż wcale nie jest mały. Kolorystyka S21FE także jest atrakcyjna, choć nie można tu mówić o żadnych szaleństwach. Poza czarną i białą wersją, mamy do wyboru także model lawendowy i oliwkowy.

Smartfon ma wodoszczelną obudowę z normą IP68, co oznacza, że spokojnie można się wybrać z nim na basen. Powinien wytrzymać 30 minut pod wodą na głębokości do 1,5 metra. To oczywiście dane laboratoryjne, więc nikomu nie polecamy ich weryfikować na własnym sprzęcie. 

Warto zwrócić uwagę na wyspę wydzieloną na aparaty, która wyraźnie wystaje ponad powierzchnię obudowy. To sprawia, że smartfon położony na stole będzie chybotał się na boki, o ile nie zaopatrzymy się w odpowiednie etui. Wymiary S21FE wynoszą 156 x 75 x 7,9 mm. 

Ekran

Wyświetlacz w S21FE jest praktycznie jakby wyjęty z modelu S21. Znajdziemy tu panel Dynamic AMOLED 2X pracujący w rozdzielczości 2400 x 1080 pikseli, z odświeżaniem 120 Hz. Ekran ma przekątną 6,4 cali, czyli większą niż w przypadku "klasycznego" S21 (tam mamy wyświetlacz 6,2-calowy). Warto wspomnieć także, że przedni panel jest pokryty szkłem Gorilla Glass Victus - najtwardszym na rynku.

Jeżeli chodzi o parametry samego wyświetlacza, to są one naprawdę bardzo dobre - podobnie jak w serii S21. Kontrast, jasność maksymalna, odwzorowanie kolorów - to najwyższa półka, jak we flagowym modelu. Jedynym minusem jest brak automatycznego dopasowania częstotliwości odświeżania do rodzaju wyświetlanego obrazu, co ma praktyczne znaczenie w kontekście oszczędzania baterii w niektórych sytuacjach. W S21FE odświeżanie wynosi albo 60, albo 120 Hz, więc decydując się na jedną wartość, musimy być świadomi konsekwencji.

Ekran jest pozbawiony jakichkolwiek zakrzywień - z tyłem obudowy spina go metalowa ramka. Nie ma tu notcha, a "oczko" aparatu przedniego jest pomysłowo wkomponowane w przestrzeń roboczą pulpitu. Wyświetlacz praktycznie całkowicie wypełnia przód telefonu, co stanowi ogromną zaletę tego modelu.

Aparat

Jeżeli chodzi o funkcje fotograficzne, to Samsung po raz kolejny postawił na mocny zestaw. Zdjęcia wykonywane Galaxy S21FE wychodzą obłędne, praktycznie w każdych warunkach. Mam wrażenie, że dzięki implementacji nowych algorytmów przetwarzających obraz, zdjęcia są nawet lepszej jakości od tych oferowanych przez S21 (portretowe na pewno). Smartfon nieźle sobie radzi o zmroku i w trybie makro - naprawdę trudno się czegokolwiek przyczepić.

Aparat główny tworzą trzy obiektywy: główny 12 Mpix f/1.8, ultraszerokokątny 12 Mpix f/2.2 i teleobiektyw 8 Mpix f/2.4. Jest trzykrotny zoom optyczny i aż 30-krotny zoom cyfrowy. Ten drugi - jak to w większości tego typu rozwiązań - ma przede wszystkim "robić wrażenie", bo zbyt użyteczny nie jest z powodu dużych szumów przy wyższych wartościach. Na pokładzie nie zabrakło optycznej stabilizacji obrazu (OIS) i możliwości nagrywania materiałów wideo UHD 4K (do 60 kl./s).

Bateria, wydajność i system

Sercem Galaxy S21FE jest procesor Snapdragon 888 wspierany przez 6 lub 8 GB pamięci RAM. Niezależnie od wybranej konfiguracji, smartfon daje radę we wszystkich typowych zadaniach codziennych. Nie przycina się podczas oglądania materiałów na YT, pozwala na otworzenie kilkunastu kart przeglądarki, a podczas grania nie notuje spadków klatek, a sama obudowa nie nagrzewa się nagminnie. 

Przed zakupem warto dobrze zastanowić się, ile pamięci na dane będziemy potrzebować (128 lub 256 GB), bo S21FE nie ma slotu na kartę microSD. Galaxy S21FE działa pod kontrolą Androida 12 z nakładką One UI 4.0, która jest atrakcyjna wizualnie i nie atakuje nas masą niechcianych aplikacji. 

Czas pracy na baterii Galaxy S21FE jest przyzwoity. Znajdziemy tu akumulator o pojemności 4500 mAh, czyli większy od modelu S21 (4000 mAh), ale mniejszy od S21+ (4800 mAh). Przy intensywnym użytkowaniu, smartfona trzeba ładować codziennie, choć spokojniejsze zarządzanie energią czas ten wydłuży do maksymalnie 2 dni - na więcej nie ma co liczyć. 

S21FE oferuje wszystkie najnowsze standardy ładowania, m.in. ładowanie bezprzewodowe 15 W i ładowanie zwrotne. Trzeba pamiętać, że zgodnie z nową polityką marki Samsung (i wielu innych producentów smartfonów), w zestawie nie znajdziemy ładowarki. 

Samsung Galaxy S21FE 5G - czy warto?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy