Reklama

Po mieście samolotem? Tak, samodzielnie pilotowanym elektrycznym Air One

Transport przyszłości to nie tylko elektryczne samochody autonomiczne, ale i samoloty elektryczne do użytku prywatnego, o czym postanowiła przypomnieć firma Air, która przeprowadziła właśnie pierwsze udane loty testowe swojego modelu One.

Transport przyszłości to nie tylko elektryczne samochody autonomiczne, ale i samoloty elektryczne do użytku prywatnego, o czym postanowiła przypomnieć firma Air, która przeprowadziła właśnie pierwsze udane loty testowe swojego modelu One.
Air One wzbił się w niebo. Prywatne samoloty elektryczne do miasta coraz bliżej /Air EV /materiały prasowe

Samochody autonomiczne to bez wątpienia jeden z trendów, jaki zobaczymy na drogach przyszłości (nawet Apple wciąż pracuje nad swoim modelem, o czym przypomniały nam ostatnio nowe doniesienia), ale jak przekonują kolejni producenci samolotów, latanie jest tu bardzo realną i atrakcyjną alternatywą. Szczególnie jeśli chcemy uniknąć spędzania czasu w korkach czy mieszkamy w miejscu, do którego dojazd nie jest najlepszy - to właśnie do takich osób skierowany jest model Air One.

Air One, czyli każdy może mieć samolot elektryczny?

Jak poinformowała firma Air, samolot zaczyna właśnie loty testowe i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - a na razie nie pojawiły się żadne problemy - możemy zobaczyć go nad głowami już w 2024 roku. Czym dokładnie jest Air One? To elektryczny model, który na pierwszy rzut oka wygląda jak połączenie klasycznego samolotu oraz ogromnego drona, a wszystko za sprawą dwóch skrzydeł i 8 wirników.

Reklama

W gruncie rzeczy jest jednak raczej tym drugim, tj. mówimy o multicopterze typu VTOL, czyli ze zdolnością do pionowego startu i lądowania, który nie oferuje żadnego trybu "wydajności" z wykorzystaniem skrzydeł, a na tych nie znajdują się też żadne powierzchnie z możliwością kontrolowania, więc ich funkcja ogranicza się do pewnego odciążenia wirników podczas lotów z dużą prędkością.

A skoro już przy tej jesteśmy, Air One porusza się z maksymalną prędkością 250 km/h, a jego prędkość przelotowa to ok. 160 km/h. Na pokładzie mogą znajdować się jednocześnie dwie osoby, maksymalna ładowność to 250 kg, a akumulator pozwala na pozostawanie w powietrzu przez godzinę i pokonanie w tym czasie ok. 177 kilometrów.

Co warto jednak podkreślić, chociaż Air mówi tu o pięciu latach, to pierwszy pełnowymiarowy prototyp (ważący 868 kg) mogliśmy zobaczyć dopiero kilka miesięcy temu, a izraelska firma już zdołała odbyć nim pierwsze loty testowe, więc prace idą naprawdę sprawnie. Poza tym, chociaż do rynkowego debiutu produktu wciąż pozostały jeszcze co najmniej dwa lata, to Air poinformowało, że sprzedało już 150 egzemplarzy One, wycenionego na 150 tys. dolarów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy