Reklama

Asgardia, pierwszy kosmiczny naród ma już ponad milion obywateli

Pierwszy w historii świata naród kosmiczny żyje i ma się coraz lepiej. Asgardia to ziemia niczyja, nastawiona pokojowo do całego Wszechświata. Stać się jej obywatelem może każdy, kto tylko ma na to ochotę. Jeśli jeszcze nie dołączyliście do projektu przyszłości ludzkości, to nie czekajcie na oklaski.

Asgardia przyciąga coraz więcej entuzjastów podboju kosmosu

Asgardia kilka dni temu obchodziła swoje 5. urodziny. Obecnie może pochwalić się aż 1 075 542 obywatelami i 1 634 rezydentami. Ich wirtualnym domem na razie jest mikrosatelita Asgardia-1 o wielkości tostera, na pokładzie którego znajdują się cyfrowe informacje o większości entuzjastów przemiany ludzkości w cywilizację międzyplanetarną.

To zmieni się w niedalekiej przyszłości. Władze Asgardii chcą zbudować pierwsze w historii miasto na ziemskiej orbicie. Na razie kosmiczny naród żyje wyborami przewodniczących komisji sejmowej, a w przyszłym roku obywatele wybiorą nowego przywódcę narodu asgardyjskiego.

Reklama

Projekt kierowany jest przez prywatny wiedeński instytut Aerospace International Research Center (w tym przewodniczącego komitetu nauki o kosmosie UNESCO), a założony został przez rosyjskiego naukowca i biznesmena, dr Igora Ashurbeiyliego. Dziś wpływ na naród ma każdy obywatel. I wszyscy całymi garściami korzystają z prawdziwej demokracji. Warto wspomnieć, że wybory odbywają się z pomocą technologii Blockchain.

Chociaż wielu Asgardczyków stara się, by ich naród był zaakceptowany na naszej planecie przez np. Organizację Narodów Zjednoczonych, to raczej prędko się to nie stanie. Międzynarodowe prawo zakazuje bowiem narodowych roszczeń i jakiejkolwiek suwerenności w przestrzeni kosmicznej.

Cel jest jednak szczytny, w końcu chodzi o zapoczątkowanie nowej ery w historii ludzkiej działalności w przestrzeni kosmicznej. Asgardia ma ambitne plany. Chce wybudować ogromną tarczę lub pole siłowe w przestrzeni, które będzie chronić ludzi na Ziemi przed zagrożeniami płynącymi z kosmosu.

Ma oferować też niezależną platformę wolną od ograniczeń praw danych krajów lądowych, a także chce otwierać nowe możliwości w kosmosie dla handlu i nauki ze wszystkimi ziemskimi państwami. Plany kraju są przejrzyste i logiczne. Ma on utrzymywać się z kosmicznego górnictwa, najnowocześniejszych wynalazków oraz z handlu ze wszystkimi krajami na Ziemi.

Nazwa Asgardia powstała na cześć jednej z Dziewięciu Krain, opisanej w mitologii nordyckiej, która była zamieszkana przez dwa szczepy bogów. Jednak w ziemskiej wersji będą mieszkali ludzie. Projekt jest w całości finansowany przez dr Ashurbeiyliego, ale poprzez serwisy crowdfundingowe udało zebrać się dodatkowe ogromne fundusze na realizację całego planu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje