Reklama

Teleskop Hubble'a dostrzegł "galaktyczną spiralę"

Tę fantastyczną galaktykę sfotografował teleskop Hubble'a. Jest oddalona 53 miliony lat świetlnych od Ziemi i znajduje się w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy. Galaktyka NGC 3631 zachwyca swoim kształtem. Przypomina idealną spiralę.

Staruszek Hubble działa i ma się dobrze. Dowodem może być najnowsze zdjęcie zaprezentowane przez NASA, które wykonał kosmiczny teleskop. Tym razem swoje kamery skierował na gwiazdozbiór Wielkiej Niedźwiedzicy. W odległości 53 milionów lat świetlnych od Ziemi znalazł galaktykę, która została oznaczona skrótem NGC 3631. Jej widok zachwycił naukowców z NASA, gdyż kształtem przypomina idealną spiralę.

Naukowcy z NASA przekonują, że w ramionach tej gigantycznej spirali rodzą się nowe gwiazdy. Jest to proces, który trochę przypomina powstawanie korka na autostradzie. Efektem tego "galaktycznego korka" jest powstawanie gwiazd, a następnie planet.

NASA: tak powstają gwiazdy

Reklama

Na zdjęciu wykonanym przez teleskop Hubble'a nowe gwiazdy są widoczne tam, gdzie są niebieskie i białe plamy. Galaktyka w kształcie spirali oznaczona jako NGC 3631 to jedna z wielu galaktyk, których zachwycające zdjęcia NASA zaprezentowała w ostatnich tygodniach. 

Fenomenalne zdjęcia odległych galaktyk zostały wykonane dzięki kamerze Wide Field Camera 3 (WFC3). Została ona zainstalowana na pokładzie Hubble’a w 2009 roku podczas misji serwisowej STS-125. Na orbitę nową kamerę dostarczył wtedy wahadłowiec Atlantis.

Fotografie tak odległych galaktyk nie były możliwe zwykłą kamerą, gdyż w gwiezdnej przestrzeni znajduje się zbyt dużo pyłu, który przysłoniłby ich widok. Na szczęście jednak Hubble obserwuje wszechświat dzięki kamerze WFC3 także w bliskiej podczerwieni. Promieniowanie podczerwone swobodnie przenika przez obłoki pyłu i gazu. Dzięki temu możliwe było wykonanie tak precyzyjnych zdjęć galaktyk przez teleskop Hubble'a.

NASA: Teleskop Hubble'a od 32 lat na orbicie

Kosmiczny Teleskop Hubble’a trafił na orbitę 24 kwietnia 1990 roku dzięki promowi kosmicznemu Discovery podczas misji STS-31. Przeżywał wiele awarii, ale był szczęśliwie serwisowany przez astronautów w przestrzeni kosmicznej podczas pięciu misji. NASA zapewnia, że teleskop powinien działać  nawet do 2040 roku. Jego następcą ma być Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, który został wyniesiony na orbitę 25 grudnia 2021 roku. Najważniejszymi celami misji nowego, kosmicznego teleskopu będą obserwacje pierwszych gwiazd powstałych po Wielkim Wybuchu, badanie formowania się i ewolucji galaktyk, powstawania gwiazd i systemów planetarnych.  Pierwsze, oficjalne zdjęcia wykonane przez nowy teleskop mają być wykonane latem tego roku.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: teleskop Hubbla | Wszechswiat | badania kosmosu | NASA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy