Reklama

Zbadamy pierwszy pozaziemski ocean. NASA zapowiada misję Poseidon

NASA coraz intensywniej przygotowuje się do realizacji najbardziej karkołomnej misji w swojej historii. Mowa tutaj o Tytanie, księżycu Saturna i jedynym księżycu w Układzie Słonecznym otoczonym gęstą atmosferą, w której zachodzą skomplikowane zjawiska pogodowe. Ten glob może skrywać ślady życia.

NASA wyśle na Tytana flotę dronów

Od jakiegoś czasu Amerykańska Agencja Kosmiczna planuje zbadanie księżyców Jowisza i Saturna. Te lodowe globy zapowiadają się wyśmienicie z punktu widzenia możliwości istnienia tam życia. Pierwszą z misji będzie Dragonfly, w ramach której na Tytana poleci duży dron. Tymczasem drugą misją będzie Poseidon. W nich weźmie udział orbiter, lądownik i flota dronów.

Tytan ma stać się pierwszym księżycem, na którym wylądują takie pojazdy. Naukowcy uważają, że idealnie się one tam sprawdzą. Nie rzucają słów na wiatr, bo na początku bieżącego roku pierwszy dron wylądował na Marsie. NASA jest nim zachwycona, zatem nadszedł czas na wysłanie dronów na bardziej odległe obiekty.

Reklama

Start misji floty dronów ma nastąpić w okolicach 2030 roku, a w 2037 pojazdy wylądują na powierzchni obiektu na pokładzie lądownika. Tymczasem sam orbiter będzie obserwował Tytana z perspektywy kosmosu. Misja odbędzie się w ramach programu New Frontiers, której celem jest badanie obcych światów znajdujących się w Układzie Słonecznym. Gdy misja będzie realizowana, to na Marsie ma już pracować cała flota dronów, a nawet mogą już tam powstawać pierwsze ludzkie kolonie.

Naukowcy tłumaczą, że Tytan jest jednym z najciekawszych znanych nam obiektów. Na powierzchni panują bardzo niskie temperatury, występują naturalne zbiorniki płynnych węglowodorów, a atmosfera jest zdominowana przez azot, czyli podobnie jak na Ziemi. Astrobiolodzy uważają, że występują tam idealne warunki do powstania i rozkwitu różnych form życia. Niedawno odkryto tam niespotykaną molekułę, która brała udział w tworzeniu ludzkiego DNA. Księżyc Saturna w obecnej formie przypomina Ziemię sprzed miliardów lat.

Drony eksploracyjne mogą być wyposażone w napęd jądrowy, a właściwie radioizotopowe generatory termoelektryczne, osiem rotorów i zestaw instrumentów badawczych. Niska grawitacja Tytana (ok. jednej siódmej ziemskiej) i gęsta atmosfera (cztery razy gęstsza od ziemskiej) sprawiają, że jest to idealne miejsce dla tego typu statku powietrznego. Występuje tam stosunkowo spokojna atmosfera, wiatry są dużo słabsze niż na Ziemi, co sprawia, że ten glob jest idealnym miejscem do testów większego pojazdu latającego.

Na razie NASA nie ma gotowego planu eksploracji, ale mówi się, że misja może być realizowana na obszarze zwanym Shangri-La. Leży on na równiku księżyca i obfituje w piaszczyste wydmy. Na myśl przywodzą one widoki z afrykańskiej Namibii. Dokładnie zbadany zostanie też krater Selk. W nim znajdować się mają oznaki niegdyś występującej tam wody, a także złożonych cząsteczek organicznych na bazie węgla.

Naukowcy planują, że misja naukowa ma potrwać co najmniej 3 lata. W trakcie jej trwania, drony przemierzą ok. 200 kilometrów terenów piaszczystych oraz odbędą loty nad zbiornikami metanu i etanu. Urządzenia zmapują powierzchnię i zbadają też stan atmosfery. Naukowcy planują wykonać tysiące zdjęć całego globu, a później dzięki nim poszukać śladów życia i ciekawych formacji, które mogą opowiedzieć nam historię ewolucji tego księżyca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama