Reklama

Uff, mało brakowało! Solar Probe oberwał wiatrem słonecznym

Było naprawdę grubo! Sonda Solar Orbiter oberwała wybuchem słonecznym, ale przetrwała i … zebrała wiele cennych danych, które pomogą w modelowaniu pogody słonecznej.

Od dwóch lat sonda Solar Probe krąży wokół Słońca, wykonując w tym czasie kilka bliskich przelotów obok Wenus. W tym czasie sonda korzysta z asysty grawitacyjnej drugiej planety Układu Słonecznego. Ostatni taki przelot odbył się 4 września i wtedy właśnie stało się coś spektakularnego.

30 sierpnia na Słońcu doszło do gigantycznego koronalnego wyrzutu masy (CME), skierowanego w stronę Wenus. Naładowane cząsteczki z centralnej gwiazdy Układu Słonecznego w ciągu kilku dni dotarły do siostrzanej planety Ziemi. Na szczęście Solar Orbiter został zaprojektowany tak, aby przetrwać humory Słońca i co więcej... zebrać w takich momentach cenne dane.

Reklama

To oko w balonie

Solar Orbiter trafił w kosmos w lutym 2020 roku. To misja realizowana we współpracy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz NASA. Sonda potrafi obserwować Słońce z bliska, a przy tym zbiera dane na temat wiatru słonecznego, pola magnetycznego Słońca i nieprzewidywalnej pogody słonecznej.

Jego misja trwała będzie około dziesięciu lat. W tym czasie kilkukrotnie będzie przelatywał obok Wenus, coraz mocniej zbliżając się przy tym do Słońca. To zaoferuje ludzkości możliwość spojrzenia na monstrualną gwiazdę wewnątrz Układu Słonecznego z innej perspektywy. Sonda jest niczym baśniowe oko pana Kleksa.

Zrobiło się ciepło

Podczas ostatniego pobytu w pobliżu Wenus, Solar Probe musiał zmierzyć się z falą naładowanych cząstek ze Słońca. Sonda została zaprojektowana tak, aby przetrwać warunki panujące w odległości 0,27 jednostki astronomicznej od Słońca, gdzie temperatury sięgają 537 stopni Celsjusza. Incydent z 4 września sprawił jednak, że nawet naukowcom zrobiło się gorąco.

Część instrumentów, które działały wówczas w sondzie, została wyłączona, ale pozostały te najważniejsze - odpowiedzialne za rejestrowanie danych na temat wiatru słonecznego. Teraz naukowcy będą analizowali zebrane dane naukowe.

W przyszłości Solar Probe będzie poddawana zdecydowanie ekstremalnym warunkom. Zbliży się do Słońca na tyle mocno, że bezpośrednio obserwowała będzie erupcje zachodzące na jego "powierzchni". Zbierane dane pomogą w ulepszaniu algorytmów odpowiedzialnych za przewidywanie kosmicznej pogody, która w naszej okolicy mocno zależy od Słońca. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Parker Solar Probe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy