Reklama

Finlandyzacja. Jak wyglądała polityka Finlandii w czasach ZSRR?

W obliczu konfliktu w samozwańczych republikach ludowych w Ługańsku i Doniecku podnoszono głosy, aby Ukraina przyjęła politykę „finlandyzacji” wobec Rosji, czyli metodę „niedrażnienia sąsiada”. Na czym polegała finlandyzacja w wykonaniu samej Finlandii w czasach ZSRR? Czy Ukraina ma szansę pójść tą samą drogą?

Finlandia w przeszłości prowadziła już politykę uległości wobec ZSRR. Czy Ukraina może pójść jej śladami?

Finlandyzacja jest terminem wymyślonym przez zachodnie media dla opisania nietypowej relacji pomiędzy Związkiem Radzieckim a Finlandią w czasach zimnej wojny. Finowie w zamian na pełną wolność w polityce wewnętrznej kraju i możliwość utrzymania wolnego rynku pozbyli się części swobód w polityce zagranicznej.

Twórcami fińskiej polityki po II wojnie światowej byli Juho PaasikiviUrho Kekkonen - ówcześni prezydenci kraju. Podpisany w 1948 roku pakt o przyjaźni między ZSRR a Finlandią na długie lata zdefiniował relacje pomiędzy sąsiadami.

Reklama

Za cenę wolności gospodarczej Finowie musieli zrzec się praw do skorzystania z planu Marshalla oraz do ingerowania w konflikty wielkich mocarstw. Władze Finlandii przez kilkadziesiąt lat, prowadząc politykę zagraniczną, musiały uważać na to, jak zareaguje ZSRR.

Finowie stosowali również swoistą autocenzurę. Miała ona związek między innymi z częściowym przeformułowaniem fińskiej polityki pamięci - usunięto niektóre pomniki, wycofano książki o wyraźnie antysowieckim przekazie itd. Efektem ówczesnej polityki Finlandii jest chociażby fakt, że nie jest ona do dzisiaj członkiem NATO, a do Unii Europejskiej wstąpiła dopiero pod upadku ZSRR w 1995 roku.

W obliczu realnej groźby konfliktu na linii ukraińsko-rosyjskiej pojawiały się głosy ekspertów i dziennikarzy o możliwej "finlandyzacji Ukrainy". Czy jest ona możliwa? Na ten temat wypowiedział się dla Geekweek.pl Bartosz Chmielewski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich:

- Nie ma szans na finlandyzację Ukrainy w zimnowojennym rozumieniu tego pojęcia. Skomplikowana relacja między Moskwa a Helsinkami, która wytworzyła się po II wojnie światowej była modelem, który mógł funkcjonować tylko wtedy i to ze względu na specyficzne uwarunkowania społeczne, polityczne i konsensus ówczesnych elit. Ukraińcy raczej nie chcą czegoś takiego. Propozycje "finlandyzacji Ukrainy" to przejaw myślenia o tej części Europy w sposób przedmiotowy, a nie podmiotowy.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy