Antarktyda traci 160 gigaton lodu rocznie

Według najnowszych badań naukowców z brytyjskiego Centre for Polar Observation and Modelling, którzy zbadali dokładnie przy użyciu satelitów zmiany wysokości pokrywy lodowej Antarktydy, kontynent ten traci rocznie aż 160 miliardów ton lodu, który ucieka do oceanu.

Według najnowszych badań naukowców z brytyjskiego Centre for Polar Observation and Modelling, którzy zbadali dokładnie przy użyciu satelitów zmiany wysokości pokrywy lodowej Antarktydy, kontynent ten traci rocznie aż 160 miliardów ton lodu, który ucieka do oceanu.

Według najnowszych badań naukowców z brytyjskiego Centre for Polar Observation and Modelling, którzy zbadali dokładnie przy użyciu satelitów zmiany wysokości pokrywy lodowej Antarktydy, kontynent ten traci rocznie aż 160 miliardów ton lodu, który ucieka do oceanu.

Pomiary dokonane zostały przy użyciu należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej satelity CryoSat-2, który wyposażony jest w wysokościomierz dedykowany właśnie temu zadaniu. Wykazały one, że Zachodnia Antarktyda traci średnio rocznie w ostatnim czasie 134 miliardy ton lodu, Wschodnia - 3 gigatony, natomiast Półwysep Antarktyczny 23 gigatony (pomiar wykonany był dla lat 2010-2013).

Reklama

Oznacza to zatem, że obecnie Antarktyda traci o 31% więcej lodu rocznie niż w latach 2005-2010, a taka ilość roztapiającego się lodu przyczynia się do podniesienia globalnego poziomu wód w oceanach o 0.45 milimetra każdego roku.

Zgodnie z tym co - największym zmartwieniem powinna być obecnie Zachodnia Antarktyda gdzie proces ten zachodzi najgwałtowniej, i która zawiera tyle lodu, że po rozmrożeniu może podnieść poziom wód w oceanach o grubo ponad metr.

Dalsze badania pokrywy lodowej z orbity mogą być bardzo przydatne - pozwolą nam one lepiej przygotować się na najgorsze, wiemy już bowiem, że nie ma odwrotu.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy