Automatyczny fotel rodem z Wall-E

Oglądaliście film animowany Wall-E? Jeśli tak to zapewne pamiętacie jak wyglądali ludzie z przyszłości? Wielkie grubasy, które nie musiały nawet wstawać z foteli aby się wszędzie przemieszczać. Teraz ta wizja może stać się rzeczywistością, dzięki projektowi, który bierze udział w konkursie Michelin Design Challenge.

Oglądaliście film animowany Wall-E? Jeśli tak to zapewne pamiętacie jak wyglądali ludzie z przyszłości? Wielkie grubasy, które nie musiały nawet wstawać z foteli aby się wszędzie przemieszczać. Teraz ta wizja może stać się rzeczywistością, dzięki projektowi, który bierze udział w konkursie Michelin Design Challenge.

Oglądaliście film animowany Wall-E? Jeśli tak to zapewne pamiętacie jak wyglądali ludzie z przyszłości? Wielkie grubasy, które nie musiały nawet wstawać z foteli aby się wszędzie przemieszczać. Teraz ta wizja może stać się rzeczywistością, dzięki projektowi, który bierze udział w konkursie Michelin Design Challenge.

Autorem projektu jest 19-letni student mechaniki z Iranu - Sadegh Samakoush. Przez ostatnie 2 lata pracował on przy tworzeniu elektrycznych samochodów. Zdobyte tam doświadczenie postanowił on przenieść na "Supple" - zmotoryzowany fotel, dzięki któremu już nigdy nie musielibyśmy wstawać.

Reklama

Fotel ma za zadanie w jak największym stopniu ułatwić poruszanie się. Dlatego też sterowanie nim nie wymagałoby używania jakichkolwiek dźwigni, joysticków czy nawet klawiatury - wystarczyłoby pokazać na dotykowej mapie punkt, do którego chcemy dotrzeć, a sprzężony z GPSem fotel zabierze nas tam sam.

Dodatkowo miałby on też kilka opcji - począwszy od standardowej transportowej - a skończywszy na odpoczynkowej, gdzie kółko wyjeżdża spod fotela i staje obok niego, aby uczynić siedzenie wygodniejszym. Dodatkowo można łączyć "Supple" ze sobą i w ten sposób tworzyć z 2 coś na kształt motocykla, a z 4 - samochód.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy