Cyberpająk do zadań specjalnych

Pewien Brytyjczyk postanowił zbudować największego na świecie cyberpająka do zadań specjalnych w terenie. Prawie 3-metrowy sześcionóg o nazwie Mantis, napędzany jest 2.2-litrowym silnikiem Diesla.

Pewien Brytyjczyk postanowił zbudować największego na świecie cyberpająka do zadań specjalnych w terenie. Prawie 3-metrowy sześcionóg o nazwie Mantis, napędzany jest 2.2-litrowym silnikiem Diesla.

Pewien Brytyjczyk postanowił zbudować największego na świecie cyberpająka do zadań specjalnych w terenie. Prawie 3-metrowy sześcionóg o nazwie Mantis, napędzany jest 2.2-litrowym silnikiem Diesla.

Być może to dość archaiczna metoda napędu, ale dzięki temu robot ma potworną moc i może działać przez bardzo długi czas, co z pewnością jest na wagę złota przy wykonywaniu ciężkich zadań terenowych.

Kształt kabiny inspirowany był tymi z samolotów myśliwskich, a wewnątrz niej znalazły się dwa joysticki do sterowania maszyną. Ale konstruktor pomyślał także o zdalnym sterowaniu, za pośrednictwem smartfona, czy tabletu, które sprawnie odbywa się poprzez łączność wi-fi.

Reklama

Każde z pneumatycznych odnóży porusza się niezależnie, więc żaden teren mu niestraszny. Zobaczcie budowanego przez prawie 4 lata cyberpająka w akcji na filmie. Czy tylko ja widzę inspirację pająkiem z filmu Bardzo dziki zachód?

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy