Facebook wie co chcesz napisać, czyta czat i smsy

Facebook, czyli najpopularniejszy serwis społecznościowy świata, ma coraz więcej przeciwników. I chociaż mówi się, że jeśli ktoś nie ma konta na fejsie, to nie istnieje, nie przeszkadza to w permanentnym wylogowaniu się z jego usług ogromnej i stale powiększającej się grupie ludzi.

Facebook, czyli najpopularniejszy serwis społecznościowy świata, ma coraz więcej przeciwników. I chociaż mówi się, że jeśli ktoś nie ma konta na fejsie, to nie istnieje, nie przeszkadza to w permanentnym wylogowaniu się z jego usług ogromnej i stale powiększającej się grupie ludzi.

Facebook, czyli najpopularniejszy serwis społecznościowy świata, ma coraz więcej przeciwników. I chociaż mówi się, że jeśli ktoś nie ma konta na fejsie, to nie istnieje, nie przeszkadza to w permanentnym wylogowaniu się z jego usług ogromnej i stale powiększającej się grupie użytkowników.

Istota problemu polega na zakrojonej na szeroką skalę inwigilacji jaka jest serwowana nam przez największe firmy internetowe świata, w tym także rząd USA na czele z NSA. Zaledwie kilka dni temu wypłynęły kolejne informacje na temat metod szpiegowania swoich użytkowników przez Facebooka.

Reklama

Tym razem chodzi o coś, co dotyczy każdej osoby, która chce zmienić swój status na tym serwisie. Problem w tym, że specjalne algorytmy śledzą i zapisują wszystko to, co wpisujemy w statusie, jeszcze zanim go opublikujemy.

Mało tego, wraz z najnowszą aktualizacją aplikacji Facebooka na urządzenia mobilne, w regulaminie pojawił się zapis o tym, że pracownicy tego giganta mogą przeglądać nasze wiadomości z czatu oraz wysyłane za jego pośrednictwem smsy i mmsy.

Przypomnijmy, że wielu znawców biznesowej rzeczywistości świata Internetu wieści rychły koniec tego największego serwisu społecznościowego świata. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż sam jego założyciel, czyli Mark Zuckerberg, niedawno pozbył się aż 41 milionów akcji koncernu za astronomiczną kwotę 2.3 miliarda dolarów.

Czy kiepski debiut giełdowy serwisu, problemy z monetyzacją usług, spadek użytkowników i pozbywanie się akcji ludzi związanych z Facebookiem, w tym samym Zuckerbergiem, może oznaczać urealnienie się czarnej wizji głoszonej przez obserwatorów?

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy