Forlan dorównał swoim przodkom

Wczoraj wieczorem Urugwaj zgodnie z przewidywaniami fachowców pokonał reprezentację Paragwaju i sięgnął po 14 w historii tytuł mistrza Ameryki Południowej. Bohaterem finału był Diego Forlan, który swoim wyczynem dorównał... swoim krewnym.

Wczoraj wieczorem Urugwaj zgodnie z przewidywaniami fachowców pokonał reprezentację Paragwaju i sięgnął po 14 w historii tytuł mistrza Ameryki Południowej. Bohaterem finału był Diego Forlan, który swoim wyczynem dorównał... swoim krewnym.

Wczoraj wieczorem Urugwaj zgodnie z przewidywaniami fachowców pokonał reprezentację Paragwaju i sięgnął po 14 w historii tytuł mistrza Ameryki Południowej. Bohaterem finału był Diego Forlan, który swoim wyczynem dorównał... swoim krewnym.

Drużyna Urugwaju wczorajszym triumfem zdołała wyrównać historyczny bilans kadry Argentyny, z którą teraz wspólnie przewodzi w klasyfikacji najlepszych drużyn w historii Copa America. Oba kraje mają na koncie 14 wygranych finałów na przestrzeni wszystkich rozgrywek tego turnieju.

Niedzielny sukces był też ogromnym powodem do radości dla Diego Forlana, który w decydującym meczu dwukrotnie znalazł drogę do bramki Paragwaju:

Reklama

Zwycięstwo w całym turnieju było tym ważniejsze dla napastnika, że pozwoliło mu wyrównać osiągnięcia jego... ojca i dziadka! Ojciec piłkarza Pablo Forlan triumfował z drużyną Urugwaju w Copa America w 1967 roku, zaś dziadek snajpera Juan Carlos Corazzo zdobył złoty medal jako trener reprezentacji w 1959 oraz właśnie w... 1967 roku.

Jak widać Diego spełnił tym samym futbolowe tradycje w swojej rodzinie i dołączył do chyba najbardziej sukcesywnej linii piłkarskiej w całym Urugwaju. Myślicie, że napastnik Atletico Madryt dorobi się jeszcze w swoim życiu syna, który mógłby kontynuować osiągnięcia jego rodziny?

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy