Hologram niczym z Gwiezdnych Wojen

Oryginalne Gwiezdne Wojny pojawiły się na ekranach kin 37 lat temu, a my niedługo możemy dostać jedną z technologii jaką stworzyła wtedy magia Hollywood. Niestety nie mówimy tu o mieczach świetlnych lecz o unoszących się w powietrzu hologramach.

Oryginalne Gwiezdne Wojny pojawiły się na ekranach kin 37 lat temu, a my niedługo możemy dostać jedną z technologii jaką stworzyła wtedy magia Hollywood. Niestety nie mówimy tu o mieczach świetlnych lecz o unoszących się w powietrzu hologramach.

Oryginalne Gwiezdne Wojny pojawiły się na ekranach kin 37 lat temu, a my niedługo możemy dostać jedną z technologii jaką stworzyła wtedy magia Hollywood. Niestety nie mówimy tu o mieczach świetlnych lecz o unoszących się w powietrzu hologramach.

Dwójka artystów - Chris Helson oraz Sarah Jackets - stworzyła ostatnio projekt nazwany Help Me Obi, w ramach którego powstało urządzenie potrafiące wyświetlać 30-centymetrowe obiekty w przestrzeni. Nie jest to może jeszcze prawdziwy, trójwymiarowy hologram, sami twórcy określają to mianem "obiektu wideo widocznego w 360 stopniach", ale i tak jesteśmy bardzo blisko filmowego oryginału. Obiekt taki widoczny jest z każdego kąta i zdaje się on unosić w powietrzu.

Reklama

Artyści chcą opatentować swój wynalazek dlatego póki co nie zdradzają oni szczegółów jego działania. Jeśli jednak będziecie w Edynburgu w sierpniu możecie zobaczyć go na żywo na wystawie Alt-W.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy