Kiloboty - roboty, które mają działać w stadzie

Stado to może źle powiedziane, jako że opracowane przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda roboty mają działać w rojach liczących sobie tysiące sztuk. Jako pierwsze maszyny, mają one poradzić sobie w końcu z dwoma dużymi problemami.

Stado to może źle powiedziane, jako że opracowane przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda roboty mają działać w rojach liczących sobie tysiące sztuk. Jako pierwsze maszyny, mają one poradzić sobie w końcu z dwoma dużymi problemami.

Stado to może źle powiedziane, jako że opracowane przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda roboty mają działać w rojach liczących sobie tysiące sztuk. Jako pierwsze maszyny, mają one poradzić sobie w końcu z dwoma dużymi problemami.

Problemy te dla robotów działających w rojach to przede wszystkim programowanie i ładowanie. W przypadku Kilobotów zostało to rozwiązane odpowiednio przy użyciu łączności przez podczerwień - dzięki czemu można przeprogramować wszystkie roboty naraz, oraz poprzez zastosowanie naładowanych płyt - gdy roboty znajdą się pomiędzy nimi, ładują swoje baterie.

Reklama

Kolejnym dużym problemem jest to, żeby wraz ze zwiększeniem ilości maszyn nie rósł czas ich komunikacji w grupie - to jest aby działały tak samo szybko niezależnie od tego czy współpracują w 10, 100 czy 1000 sztuk naraz.

Inna przeszkodą, równie dużą - jest cena. Ta w przypadku Kilobotów jest rekordowo niska bo wynosi 14 dolarów za jedną sztukę. Dzięki temu naukowcy będą mieli nowe możliwości badania algorytmów w świecie realnym, a także może uda się znaleźć jakieś komercyjne rozwiązanie, w którym setki malutkich maszyn poradzą sobie lepiej niż człowiek.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy