Li Jan stanie się zagrożeniem dla USA?

Chińska armia odbyła właśnie pierwsze udane testy powietrzne swojego nowego drona o nazwie Li Jan. Bezzałogowa maszyna, która została wykonana w technologii stealth (niewykrywalna przez radary), posłuży siłom powietrznym do wykonywania niebezpiecznych zadań.

Chińska armia odbyła właśnie pierwsze udane testy powietrzne swojego nowego drona o nazwie Li Jan. Bezzałogowa maszyna, która została wykonana w technologii stealth (niewykrywalna przez radary), posłuży siłom powietrznym do wykonywania niebezpiecznych zadań.

Chińska armia odbyła właśnie pierwsze udane testy powietrzne swojego nowego drona o nazwie Li Jan (Ostry miecz). Bezzałogowa maszyna, która została wykonana w technologii stealth (niewykrywalna przez radary), posłuży siłom powietrznym do wykonywania niebezpiecznych zadań.

Oblot drona zajął około 20 minut po czym bezpiecznie wylądował on w jednej z chińskich baz wojskowych. Oczywiście władze odpowiednio skomentowały całe wydarzenie słowami: "Udany lot pokazuje, jak nasz naród zmniejszył różnicę w rozwoju technologii wojskowej i lotniczej w stosunku do państw zachodnich".

Reklama

Co ciekawe, do złudzenia przypomina on amerykańską maszynę X-47B, ale widać również podobieństwa z rosyjskim dronem MiG Skat. Oprócz tego projektu, Chińczycy mają jeszcze dwa, a mianowicie chodzi o myśliwce J-20 oraz J-31. Ten ostatni będzie mógł stacjonować na pokładach lotniskowców.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy