Ludzie z MIT mają swoją wizję Hyperloop

Niestety, to nie polscy inżynierowie z projektu HyperLodz , o których pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku, staną się głównymi realizatorami rewolucyjnej technologii naddźwiękowego przewozu pasażerów i towarów na ogromne odległości w ramach projektu Hyperloop...

Niestety, to nie polscy inżynierowie z projektu HyperLodz , o których pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku, staną się głównymi realizatorami rewolucyjnej technologii naddźwiękowego przewozu pasażerów i towarów na ogromne odległości w ramach projektu Hyperloop...

Niestety, to nie polscy inżynierowie , o których pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku, staną się głównymi realizatorami rewolucyjnej technologii naddźwiękowego przewozu pasażerów i towarów na ogromne odległości w ramach projektu Hyperloop.

Zwycięzcami konkursu stali się bowiem eksperci ze słynnego bostońskiego MIT, i to właśnie ich wizja zostanie zrealizowana w przeciągu najbliższych 3 lat na budowanym właśnie testowym torze w Kalifornii.

Elon Musk rozstrzygnął konkurs, w którym brało udział ponad 100 zespołów z całego świata, w tym także naszego kraju, podczas konferencji na Uniwersytecie A&M w College Station w Teksasie.

Reklama

Drugie miejsce zajął holenderski zespół z Uniwersytetu Technicznego w Delft, trzecie Uniwersytet Wisconsin, czwarte Politechnika i Uniwersytet Stanowy Wirginii, a piąte Uniwersytet Kalifornijski w Irvine.

Niestety, jak widzimy, projekt polskich studentów z Politechniki Łódzkiej nie został wzięty pod uwagę, co może świadczyć o tym, że nasi inżynierowie nie byli tak dobrze przygotowani, jak ich koledzy z zachodniej Europy i Stanów Zjednoczonych.

Nie oznacza to jednak, że w przyszłości nie będzie nam dane podróżować taką superszybką koleją pomiędzy polskimi miastami.

Tymczasem jest wielce prawdopodobnie, że technologia ta zostanie wsparta ogromnymi funduszami federalnymi, gdyż jest ona już na tyle przemyślana i zaangażowane w jej realizację jest tyle uniwersytetów i firm, że rząd Stanów Zjednoczonych chce dołożyć do realizacji jej swoją cegiełkę.

Przypomnijmy, że projekt Hyperloop przewiduje, że na pierwszej normalnej trasie, która połączy San Francisco z Los Angeles, będzie jednocześnie znajdowało się 70 kapsuł, a kolejna będzie startowała co 30 sekund.

Mają one poruszać się z prędkością około 1200 kilometrów na godzinę, jednak w przyszłości, gdy uda się pokonać różne problemy technologiczne, prędkość ma wzrosnąć do kilku tysięcy kilometrów na godzinę.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy