Monsanto wyrzucone z Parlamentu Europejskiego

Lobbyści pracujący na rzecz chemicznego giganta jakim jest bez wątpienia koncern Monsanto zostali ostatnio wyrzuceni za drzwi Parlamentu Europejskiego. Do takiej decyzji Unię skłoniło to, że firma zignorowała wezwanie na przesłuchanie w sprawie podejrzeń dotyczących wpływu na badania dotyczące bezpieczeństwa glifosatu - aktywnego składnika herbicydu o nazwie handlowej Roundup.

Lobbyści pracujący na rzecz chemicznego giganta jakim jest bez wątpienia koncern Monsanto zostali ostatnio wyrzuceni za drzwi Parlamentu Europejskiego. Do takiej decyzji Unię skłoniło to, że firma zignorowała wezwanie na przesłuchanie w sprawie podejrzeń dotyczących wpływu na badania dotyczące bezpieczeństwa glifosatu - aktywnego składnika herbicydu o nazwie handlowej Roundup.

Lobbyści pracujący na rzecz chemicznego giganta jakim jest bez wątpienia koncern Monsanto zostali ostatnio wyrzuceni za drzwi Parlamentu Europejskiego. Do takiej decyzji Unię skłoniło to, że firma zignorowała wezwanie na przesłuchanie w sprawie podejrzeń dotyczących - aktywnego składnika herbicydu o nazwie handlowej Roundup.

Philippe Lamberts reprezentujący w PE Europejską Partię Zielonych skomentował to mówiąc, że "amerykańskie korporacje nie mogą ignorować demokratycznej kontroli parlamentu".

Na mocy decyzji, którą poparły wszystkie partie, przedstawiciele Monsanto nie będą mogli spotykać się z europosłami, uczestniczyć w posiedzeniach komisji i wykorzystywać cyfrowych zasobów zgromadzonych w Brukseli czy Strasbourgu.

Reklama

To ważne rozstrzygnięcie, które chemiczny koncern na pewno odczuje, bo obecnie lobbyści przydaliby mu się bardziej niż kiedykolwiek - pod koniec bieżącego roku ma on bowiem odnowić licencję na glifosat, po tym jak ten został wpisaniu przez WHO na listę substancji "potencjalnie kancerogennych".

Źródła: , , Zdj.: CC0

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy