Oto chiński Iron Man

Żeby być jak Tony Stark wcale nie trzeba być miliarderem. Udowodnił to właśnie chiński farmer Sun Jifa, który stracił wcześniej obie ręce przy budowaniu domowej bomby do łowienia ryb. Nie mógł on pracować na farmie i nie stać go było na protezy - postanowił więc on sobie zbudować je sam.

Żeby być jak Tony Stark wcale nie trzeba być miliarderem. Udowodnił to właśnie chiński farmer Sun Jifa, który stracił wcześniej obie ręce przy budowaniu domowej bomby do łowienia ryb. Nie mógł on pracować na farmie i nie stać go było na protezy - postanowił więc on sobie zbudować je sam.

Żeby być jak Tony Stark wcale nie trzeba być miliarderem. Udowodnił to właśnie chiński farmer Sun Jifa, który stracił wcześniej obie ręce przy budowaniu domowej bomby do łowienia ryb. Nie mógł on pracować na farmie i nie stać go było na protezy - postanowił więc on sobie zbudować je sam.

Każde ze sztucznych ramion pana Jifa waży około kilograma. Zostały one wykonane z metalowego złomu, węży ogrodowych i taśmy klejącej. Aby osiągnąć dzisiejszy poziom ich zaawansowania domorosły konstruktor poświęcił aż 8 lat. Jednak praca się opłaciła, bo ramiona działają - zaciskanie sztucznych dłoni sterowane jest ruchem łokci. Do tego posiadają one odczepiane haki, dzięki którym Sun może podnosić duże ciężary.

Reklama

Dzięki swojemu wynalazkowi pan Jifa mógł wrócić do życia - może on pracować na farmie, sam się pożywiać, myć zęby, używać telefonu, a nawet grać na harmonijce i jeździć na motocyklu.

Teraz pracuje on nad drugą, ulepszoną wersją - tak aby każdy kogo nie stać na drogie protezy mógł niewielkim kosztem wrócić do choć częściowej sprawności.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy