Północnokoreańska rakieta wystartuje w ciągu 24-48 godzin

Trzystopniowa, północnokoreańska rakieta Unha-3, która ma według oficjalnej wersji wynieść na orbitę satelitę Kwangmyongsong-3 znajduje się już na wyrzutni. Według Amerykanów start ma nastąpić w ciągu 24 do 48 godzin.

Trzystopniowa, północnokoreańska rakieta Unha-3, która ma według oficjalnej wersji wynieść na orbitę satelitę Kwangmyongsong-3 znajduje się już na wyrzutni. Według Amerykanów start ma nastąpić w ciągu 24 do 48 godzin.

Trzystopniowa, północnokoreańska rakieta Unha-3, która ma według oficjalnej wersji wynieść na orbitę satelitę Kwangmyongsong-3 znajduje się już na wyrzutni. Według Amerykanów start ma nastąpić w ciągu 24 do 48 godzin.

Na podstawie tego ile paliwa wpompowano do rakiety uważa się, że trajektoria lotu może być bardzo długa. Jest to wyraźna prowokacja ze strony Północnej Korei, gdyż rakieta jest dokładnie tego typu, który zdolny jest do przenoszenia głowic jądrowych nawet na teren USA. Dlatego wszystkie kraje znajdujące się wzdłuż zakładanej trajektorii lotu rakiety (na południe od Korei) poprosiły Amerykanów o jej dokładną obserwację.

Reklama

Władze Korei Północnej cały czas twierdzą, że celem jest wyniesienie na orbitę satelity Kwangmyongsong-3, który ma po pierwsze uświetnić obchody setnej rocznicy urodzin Wielkiego Wodza - Kim Ir Sena, a potem przynosić informacje dotyczące pogody i mające usprawnić rolnictwo.

Phenian dwa razy w przeszłości próbował wystrzelić satelitę - w 1998 i 2009 roku - lecz nie ma żadnych dowodów na to, że sztuka ta się powiodła.

Wystrzelenie satelity ma też być wewnętrznym pokazem siły, aby umocnić pozycję młodego wodza - Kim Dzong Una.

Władze międzynarodowe starają się wywrzeć obecnie nacisk na Koreę Północną poprzez jednego z niewielu sojuszników tego kraju - Chiny.

Rakieta nie jest zapewne końcem prowokacji, gdyż zachód obawia się iż zaraz Korea powróci do swoich prób atomowych.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy