Pozostałość po supernowej na wideo

W 1572 roku niebo rozbłysło - pojawiła się na nim gwiazda widoczna nawet gołym okiem w ciągu dnia, a z szansy tej skorzystał między innymi słynny Tycho Brahe obserwując supernową eksplodującą w odległości 10 tysięcy lat świetlnych od Ziemi. A eksplozja ta nadal trwa, co współcześni astronomowie uchwycili w ruchu.

W 1572 roku niebo rozbłysło - pojawiła się na nim gwiazda widoczna nawet gołym okiem w ciągu dnia, a z szansy tej skorzystał między innymi słynny Tycho Brahe obserwując supernową eksplodującą w odległości 10 tysięcy lat świetlnych od Ziemi. A eksplozja ta nadal trwa, co współcześni astronomowie uchwycili w ruchu.

W 1572 roku niebo rozbłysło - pojawiła się na nim gwiazda widoczna nawet gołym okiem w ciągu dnia, a z szansy tej skorzystał między innymi słynny Tycho Brahe obserwując supernową eksplodującą w odległości 10 tysięcy lat świetlnych od Ziemi. A eksplozja ta nadal trwa, co współcześni astronomowie uchwycili w ruchu.

To co zobaczycie poniżej jest kompilacją z ujęć uchwyconych przez Teleskop kosmiczny Chandra w latach 2000-2015 - to kontynuacja eksplozji supernowej SN 1572 (zwanej także gwiazdą Tychona) widzianej przez Brahe, chmura gazu wypychanego przez siłę wybuchu z ogromną prędkością.

Reklama

Materiał ten możemy dostrzec z pomocą teleskopów rentgenowskich, bo w trakcie eksplozji został on podgrzany do ogromnych temperatur, dzięki czemu emituje on teraz bardzo silne promieniowanie w tym właśnie zakresie.

A ciekawy filmik to nie jedyny efekt badań - naukowcy dzięki długiej obserwacji byli w stanie dokładnie zbadać tę supernową i dostrzegli, że w różnych miejscach pozostałość po supernowej rozchodzi się z różnymi prędkościami - w prawym górnym i dolnym rogu prędkość fali uderzeniowej jest niemal dwukrotnie wyższa niż z drugiej strony, za co odpowiadają różnice w gestości wyrzucanego gazu.

Wiąże się to także z tym, że centrum eksplozji jest przesunięte mniej więcej o 10% średnicy widocznej pozostałości w kierunku jej górnego, lewego rogu. A informacja ta może być bezcenna jeśli mamy zamiar znaleźć towarzysza wybuchającej gwiazdy (bo taki najpewniej istniał - to właśnie pobieraną z niego materią pożywiał się biały karzeł aż do eksplozji).

Źródło: , Zdj.: screenshot YouTube/Kowch737

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy