Szał giełdowy związany z Pokemon Go przeminął

Pokemon Go już chwilę po premierze stało się niezwykle popularne, na świecie zapanował istny szał łapania Pokemonów, a na ulice wyległy tłumy łowców. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko zareagowała także giełda, a akcje Nintendo osiągnęły niespotykany poziom. W tyle zostało nawet Sony

Pokemon Go już chwilę po premierze stało się niezwykle popularne, na świecie zapanował istny szał łapania Pokemonów, a na ulice wyległy tłumy łowców. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko zareagowała także giełda, a akcje Nintendo osiągnęły niespotykany poziom. W tyle zostało nawet Sony

Pokemon Go już chwilę po premierze stało się niezwykle popularne, na świecie zapanował istny szał łapania Pokemonów, a na ulice wyległy tłumy łowców. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko zareagowała także giełda, a akcje Nintendo osiągnęły niespotykany poziom. W tyle zostało nawet Sony.

Euforia inwestorów trwała do momentu ujawnienia przez Nintendo kilku faktów. Nintendo wydało oświadczenie, w którym przyznało, że posiada tylko 32% udziałów w firmie The Pokémon Company, która jest odpowiedzialna za wydanie Pokemon Go, a producentem tej produkcji jest Niantic Labs, w związku z czym przychody z tej produkcji oraz akcesoriów z nią związanych (np. specjalnych opasek) nie mają zbyt dużego wpływu na obecne prognozy finansowe Nintendo.

Reklama

Ceny akcji Nintendo momentalnie spadły o 17% (strata ok. 6,4 mld USD), a fachowcy prognozują, że to jeszcze nie koniec.

 

Źródło:

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama