Titanic 2 zatonął w dziewiczej podróży

Historia kołem się toczy - mawia przysłowie. I faktycznie coś w tym jest. Udowodnił to właśnie przypadek Marka Wilkinsona, który postanowił nazwać przewrotnie swoją łódź Titanic 2. Łódź - a jakże by inaczej - zatonęła podczas swojego dziewiczego rejsu.

Historia kołem się toczy - mawia przysłowie. I faktycznie coś w tym jest. Udowodnił to właśnie przypadek Marka Wilkinsona, który postanowił nazwać przewrotnie swoją łódź Titanic 2. Łódź - a jakże by inaczej - zatonęła podczas swojego dziewiczego rejsu.

Historia kołem się toczy - mawia przysłowie. I faktycznie coś w tym jest. Udowodnił to właśnie przypadek Marka Wilkinsona, który postanowił nazwać przewrotnie swoją łódź Titanic 2. Łódź - a jakże by inaczej - zatonęła podczas swojego dziewiczego rejsu.

5-metrowej długości łajba pana Wilkinsona zatonęła podczas wpływania do portu Dorset na południu Wielkiej Brytanii. Sam dowódca niefortunnej jednostki miał tyle szczęścia, że cały incydent zauważył kapitan portu, który zdołał wyciągnąć go na brzeg.

Statek wcześniej wypłynął z zatoki zachodniej tego samego portu, odbył udaną podróż rybacką po zatoce Lyme, lecz wracając do Dorset w kadłubie z włókna szklanego pojawiła się spora dziura, przez którą łódź zaczęła szybko nabierać wody. Kapitan próbował najpierw wypompować wodę, lecz okazało się to niemożliwe i musiał opuścić łódź.

Reklama

Niezbyt szczęśliwy właściciel Titanica 2 powiedział mediom, że najgorsze z tego wszystkiego jest upokorzenie, gdy każdy pyta go czy wpłynął na górę lodową.

Sam Titanic 2 zatonął, lecz został przez władze portu wyciągnięty na brzeg. Łódź warta była około 1000 funtów.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy