Uderzanie w piłkę "z główki" uszkadza mózg

Nie jest już tajemnicą, że sporty walki takie jak boks czy MMA bardzo negatywnie wpływają na mózg potężnie upośledzając jego funkcje - ma to nawet swoją fachową nazwę - encefalopatia bokserska (dementia pugilistica, DP). Teraz okazuje się, że na podobne ryzyko narażeni są piłkarze.

Nie jest już tajemnicą, że sporty walki takie jak boks czy MMA bardzo negatywnie wpływają na mózg potężnie upośledzając jego funkcje - ma to nawet swoją fachową nazwę - encefalopatia bokserska (dementia pugilistica, DP). Teraz okazuje się, że na podobne ryzyko narażeni są piłkarze.

Nie jest już tajemnicą, że sporty walki takie jak boks czy MMA bardzo negatywnie wpływają na mózg potężnie upośledzając jego funkcje - ma to nawet swoją fachową nazwę - encefalopatia bokserska (dementia pugilistica, DP). Teraz okazuje się, że na podobne ryzyko narażeni są piłkarze.

Bokserska przypadłość związana jest z długotrwałym otrzymywaniu ciosów - choć jedno uderzenie zazwyczaj nie wywołuje negatywnych skutków to już ich setki czy tysiące prowadzą do problemów z pamięcią, otępienia, poważnych zawrotów głowy (uniemożliwiających nawet chodzenie) czy napadów drgawek - objawy są bardzo poważne.

Reklama

A okazuje się, że podobne problemy dotyczyć mogą także piłkarzy - już jedna sesja ćwiczeń w odbijaniu piłki głową uszkadza czasowo funkcjonowanie pamięci (spadek jej sprawności o 41-67%) i zaburza chemiczny balans mózgu.

Dobre wieści są takie, że wszystko wraca do normy po mniej więcej 24 godzinach, ale na razie nie wiemy jeszcze czy efekt ten po długotrwałym powtarzaniu uderzeń - podobnie jak w przypadku bokserów - nie utrzymuje się na stałe.

Źródło: , Zdj.: CC0

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy