UE zmienia sposób utylizacji elektroniki

Parlament Europejski w ostatni czwartek przyklepał zmiany do dyrektywy 2002/96/EC - znanej jako WEEE (Waste Electrical and Electronic Equipment; utylizacja odpadów elektrycznych i elektronicznych). Na podstawie tych zmian, każdy sprzedawca elektroniki, który posiada przestrzeń sklepową przekraczającą 400 metrów kwadratowych będzie miał obowiązek przyjąć od nas zupełnie za darmo niewielkie elektroniczne śmieci (nie musimy przy tym dokonywać żadnego zakupu w danym sklepie) takie jak telefony komórkowe.

Parlament Europejski w ostatni czwartek przyklepał zmiany do dyrektywy 2002/96/EC - znanej jako WEEE (Waste Electrical and Electronic Equipment; utylizacja odpadów elektrycznych i elektronicznych). Na podstawie tych zmian, każdy sprzedawca elektroniki, który posiada przestrzeń sklepową przekraczającą 400 metrów kwadratowych będzie miał obowiązek przyjąć od nas zupełnie za darmo niewielkie elektroniczne śmieci (nie musimy przy tym dokonywać żadnego zakupu w danym sklepie) takie jak telefony komórkowe.

Parlament Europejski w ostatni czwartek przyklepał zmiany do dyrektywy 2002/96/EC - znanej jako WEEE (Waste Electrical and Electronic Equipment; utylizacja odpadów elektrycznych i elektronicznych). Na podstawie tych zmian, każdy sprzedawca elektroniki, który posiada przestrzeń sklepową przekraczającą 400 metrów kwadratowych będzie miał obowiązek przyjąć od nas zupełnie za darmo niewielkie elektroniczne śmieci (nie musimy przy tym dokonywać żadnego zakupu w danym sklepie) takie jak telefony komórkowe.

Zmiany były spowodowane tym, że tylko jedna trzecia śmieci elektrycznych i elektronicznych w Unii Europejskiej jest segregowana i odpowiednio utylizowana. Władze europejskie chcą to zmienić, tak aby do 2020 roku liczba takich poprawnie przerabianych śmieci wzrosła z obecnych 4 do 20 kilogramów na osobę. Przez właściwy recykling rozumie się tutaj odzyskanie wszystkich wartościowych metali (złoto, srebro, miedź) oraz metali rzadkich. Do 2020 roku liczba elektronicznych odpadów ma wzrosnąć w UE do 12 milionów ton rocznie i UE pragnie, aby 85% z nich było właściwie przetwarzane.

Reklama

Nowe prawo ma także uderzyć w proceder eksportu takich śmieci. Elektronika nie objęta gwarancją będzie mogła być eksportowana do krajów nie będących członkami OECD tylko jeśli dostanie ona odpowiedni certyfikat na to, że jest w pełni funkcjonalna. Ma to zapobiec temu, żeby kraje rozwijające stawały się wielkimi wysypiskami śmieci dla państw bardziej rozwiniętych.

Implementacja dyrektywy do prawa państw członkowskich ma zająć siedem lat.

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy