Usunięcie starych komórek kluczem do wyleczenia Parkinsona?

Choroby neurodegeneratywne, które odbierają ludziom zdolności kognitywne są jednymi z najstraszniejszych schorzeń, tracimy w nich bowiem wszystko to, co czyni nas nami. Możemy być jednak na skraju przełomu w leczeniu przynajmniej jednej z nich - choroby Parkinsona - w walce z którą pomóc może usunięcie z organizmu starzejących się komórek.

Choroby neurodegeneratywne, które odbierają ludziom zdolności kognitywne są jednymi z najstraszniejszych schorzeń, tracimy w nich bowiem wszystko to, co czyni nas nami. Możemy być jednak na skraju przełomu w leczeniu przynajmniej jednej z nich - choroby Parkinsona - w walce z którą pomóc może usunięcie z organizmu starzejących się komórek.

Choroby neurodegeneratywne, które odbierają ludziom zdolności kognitywne są jednymi z najstraszniejszych schorzeń, tracimy w nich bowiem wszystko to, co czyni nas nami. Możemy być jednak na skraju przełomu w leczeniu przynajmniej jednej z nich - choroby Parkinsona - w walce z którą pomóc może usunięcie z organizmu starzejących się komórek.

Komórki zdrowe, ale starzejące się, które nie potrafią się już mnożyć nazywane są po prostu starzejącymi się (senescent cells), a w zeszłym roku dowiedziono, że być może uda się nie tylko wydłużyć życie, ale też poprawić jego jakość (wzmacniając szeroko pojęte zdrowie, zapobiegając wielu schorzeniom, m. in. układu krążenia, nerek czy nawet różnym nowotworom), a wystarczy do tego usunąć z organizmu te właśnie komórki. Teraz okazuje się, że zabieg taki może także pomóc w walce z chorobą Parkinsona, a być może także innymi chorobami neurodegeneratywnymi.

Reklama

Naukowcy z Holandii i Stanów Zjednoczonych wpadli ostatnio na pomysł, że za chorobą Parkinsona mogą stać starzejące się komórki glejowe zwane astrocytami, które otaczają synapsy, pomagając w przesyłaniu sygnałów pomiędzy neuronami. Według ich hipotezy komórki te prowadzą do stanów zapalnych uszkadzających neurony, co objawia się właśnie jako choroba Parkinsona.

Potwierdziły to nie tylko badania mózgów osób zmarłych, które za życia cierpiały z powodu tej choroby, ale także badania na myszach, którym podano herbicyd zwany parakwatem, który prowadzi do starzenia komórek. Zwierzęta, których astrocyty stały się "komórkami zombie" (jak czasem nazywa się komórki starzejące się), wykazywały objawy identyczne z chorobą Parkinsona, a przy podaniu leku wypłukującego starzejące komórki, objawy te znikły.

Oznacza to, że nie tylko zbliżamy się do rozwikłania tajemnicy choroby Parkinsona (i być może innych chorób neurodegeneratywnych), ale dodatkowo zbliżamy się do źródła młodości.

Źródło: , Zdj.: CC0

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy